Wysilam głowę by coś tam
O tobie napisać. Nic. Pustka.
Nie chce mi się. Rzygam już.
Nawet już nie mam ochoty
Ciebie obsrywać. Nie warto.
Od dawna nie istniejesz.
Ktoś inny nosi twoje nazwisko,
Ma twój pesel i głos. Nie znam jej.
Może twoją duszę zamknęła w słoiku
I jak stuletni zapomniany kompot
Umieściła w najgłębszym zakamarku
Zatęchłej piwnicy? Trudno. Stało się.
Sama sobie jesteś winna. Trzeba było
W porę zawrócić. Nie chciałaś. To teraz
Płacz sobie w samotności. Boisz się?
Czego? Dusza jest nieśmiertelna!
Nic ci już gorszego nie grozi.
Przyzwyczaisz się przez wieczność.
Takie a nie inne priorytety życiowe
Przyniosły takie a nie inne owoce.
Smacznego. Delektuj się. Do woli.
15.08.2024
piątek, 16 sierpnia 2024
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
jakoś tak niepostrzeżenie
w jasną osnowę lata zaplątał się jesienny wątek wciskając płaczliwy deszcz nocami gdy nikt nie patrzy czy to sabotaż wroga klasowego ud...
-
każdy kościół na świecie i ten prowizoryczny gdzieś w afryce i sagrada familia w barcelonie to golgota i w każdym z nich każdego dnia roku z...
-
fizyka i metafizyka po nocnych koszmarach potrzebujemy kalorii i bezwarunkowej miłości głód fizyczny oszukuje się kawą i papierosem śn...
-
Małgośka (mówią mi) on jest z odległej wsi on jest z odległej wsi Inaczej modlą się inaczej kroją chleb nie będzie z tego nic nie będzie z t...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz