w roku tysiąc dziewięćset
dziewięćdziesiątym trzecim
może tuż po imieninach
może tuż przed
nie pamiętam
od tamtego dnia jem chodzę śpię
zdaję mocno spóźnioną maturę
kończę studia pracuję
kocham żenię się rozwodzę
i żenię powtórnie
mam dzieci choruję przewlekle
starzeję się aż w końcu
oficjalnie umrę
i taką datę wypiszą na nagrobku
choć będzie fikcyjna
25.01.2024
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz