poniedziałek, 24 lutego 2025

Tombak

Pierwszy raz od lat oglądam 
Warszawę nocą. Podoba mi się 
jej wieczorowa suknia, choć widzę, 
że zupełnie już do niej nie pasuję.
Coraz lepiej rozumiem
stare spinki do mankietów koszul,
że ukrywają się wstydliwie
w pudełkach na rozmaite drobiazgi
u eleganckich niegdyś mężczyzn.
Pokryliśmy się nieusuwalnym nalotem.
Może i ja jestem z tombaku.


24.02.2025

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Publikacja w Akancie