niedziela, 20 lipca 2025

Czasami

jeszcze mijasz mnie na ulicy
pod postacią awatara.
Jesteś zupełnie inna, a jednak
jakiś dawny szczegół
przykuwa moją uwagę:
uśmiech, kręcone włosy, 
albo barwa głosu.
Serce zamiera na okruch czasu,
a sam czas gwałtownie
przeskakuje dekady wstecz.
Po chwili wszystko powraca
na właściwe miejsca. Ludzie,
jakby nic się nie wydarzyło,
kontynuują zaczęte czynności,
nie wyłączając mnie. I nikt
niczego nie zauważył. 
A ja zapominam. 
A przynajmniej
bardzo 
tego 
chcę.

19.07.2025

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Publikacja w Akancie