dziewięćdziesiątego trzeciego
do dziś.
Wiele przetrwało,
choć władzę sprawuję
wyłącznie z ukrycia.
Jednakże jak każde imperium
traci swój obszar, bo słabnie
mój niewidzialny tron.
Nie planuję następcy,
rozpadnie się pewnie w wyniku buntu
coraz śmielszej części mnie.
Na razie podnoszą się w nim
wezwania do pokojowej abdykacji.
Moje królestwo kiczu.
20.07.2025
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz