chorujące na raka
łyse główki pokryte bliznami
wychudzone ciała
wystające zewsząd rurki...
i ból na twarzach rodziców
zamaskowany kamuflażem w uśmiechy
gdy na nie patrzą
zastanawiam się
dlaczego nie mogę zabrać im
ciężaru cierpienia i wrzucić go
na własne życie
niepotrzebne i nierokujące
już nic dobrego dla innych
stare jak świat pytanie o sprawiedliwość
nigdy nie otrzyma odpowiedzi
11.11.2025
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz