W życiu niewiele mi się udało,
Nie byłem sprytny - raczej naiwniakMoże rozumu miałem za mało?
Głupstw narobiłem, aż wstyd się przyznać.
Największym błędem - poznanie ciebie,
W porę nie zszedłem z obranej trasy.
Gdy cię spotkałem, była już jesień,
Jak ona złociste były twe włosy.
Rozum oślepł od gry świateł złudnej,
I serce zaczęło dochodzić do głosu,
A teraz to serce przyprawia o zgubę,
Tamtego zdarzenia zapomnieć nie sposób.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz