Leżę pod kocem
Bardzo się pocęNoc mój adres omija
Myśli się kłębią
Dręczą i gnębią
Któraż to już godzina?
Znów ruminacje
Analizy sytuacji
Co przeminęły z wiatrem
Nic to nie wnosi
Ciśnienie podnosi
Tak wyglądają fakty
Muszę z tym skończyć
We śnie się pogrążyć
Co ukojenie przynosi
Nic już nie zmienię
Nakarmię nadzieję
I życiu pozwolę się toczyć
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz