środa, 28 lutego 2024

Ładne kobiety mają trudniej

Przekleństwo możliwości wyboru
Sprawia że się starzeją
Nierzadko same 
I nie zawsze ładnie

Przeciętne nie wybrzydzają 
Znając wartość 
Upływającego czasu
I zwykle trafiają dobrze 

A może to tylko 
Pocieszający stek bzdur
Nie uwzględniający bogactwa
Wszystkich zmiennych


28.02.2024

niedziela, 25 lutego 2024

Szklanka

(Mojej żonie Izie)

Ona:
Brzdęk!
Stłukłam szklankę
Ty - nic
Nie krzyczysz jak dawniej

On:
Zmądrzałem
To tylko przedmiot
Ważne
Że mamy co tłuc
A ważniejsze
Że jest komu to robić
Dziękuję
Że ciągle przy mnie jesteś


25.02.2024

środa, 21 lutego 2024

Myślę że nie jestem w tym sam

Zasznurowałem usta dokładnie
Nie przeciśnie się nawet mysi pisk
Wymuszone milczenie usztywnia
Proces myślenia gorsetem gniewu
Fiszbiny uciskając odcinają krew
Od ugodowości i chęci porozumienia

Zrobiłem to bo i tak nie dajecie
Szansy na swobodną wypowiedź
Sami sobie hodujecie fanatyka
Nienawidzącego was dozgonnie
Strzeżcie się bo w końcu
Pokonani stracą cierpliwość


21.02.2024

poniedziałek, 19 lutego 2024

Oszukiwany, oszukiwana

Obiektywizm mediów
Prawdomówność reklam
Szczerość polityków
Trzy przykłady niemożliwego
Nie wymagaj od nich za dużo
To tylko narzędzia propagandy
Rozmaitych agend
Ich cel jest prosty
Nasze portfele
Do tego się to sprowadza
I niczego więcej


19.02.2024

sobota, 17 lutego 2024

Marysiu!

Marysia mi podpowiadała?
I to już nie pierwszy raz!
Skąd u Marysi takie słowa i w ogóle,
Prostej gospodyni domowej,
Wdowy po cieśli i matki cieśli?
A myślałem, że epitet 
"Stolico mądrości"
To tylko pradawny ozdobnik
Z litanii loretańskiej.


17.02.2024, godz. 23.20, ostatni autobus linii 114

czwartek, 15 lutego 2024

Korona Wszechświata

Publikacja na stronie
Miesięcznika Odra
To dla mnie
Zdobycie K2 zimą
Lot na Księżyc
Oscar
Nobel
Zdanie egzaminu na prawo jazdy
Osiągnąłem już wszystko
Muszę się ponownie nauczyć
Chodzić po ziemi
Misja zakończona


15.02.2024

niedziela, 11 lutego 2024

Gwiazda śmierdzi

Wylewa na siebie 
Kubły perfum
By zabić smród 
Gnijącej duszy
Nietrudno zamaskować
Zapach ciała
Lecz odór metafizyczny
Zawsze się przebije


11.02.2024


niedziela, 4 lutego 2024

piątek, 2 lutego 2024

Zły sen

Tak, wiem,
Ludzie to idioci,
Żona się zmieniła,
Pensja upokarza.
Myślisz wtedy:
"To się nie dzieje naprawdę!
Niech ten sen się kiedyś skończy!"
Nie śpiesz się tak
Z powrotem do jawy,
Bo może obudzisz się
Na zatłoczonej pryczy
W Auschwitz.


02.02.2024

Rany Boskie!

Staję się coraz bardziej
Zgryźliwym tetrykiem
Choć jeszcze nie sypiam
W pieluchomajtkach
Szlifuję przez sen
Język o zęby
By dotkliwiej ranić
Ostrym słowem 
Kąśliwą uwagą
Lub ciętą ripostą 
Patrząc przy tym 
Przeszywająco
Aż dziw bierze
Że sobie jeszcze
Nie pokaleczyłem ust
Przepraszam...


02.02.2024

środa, 24 stycznia 2024

pięćdziesiąt jeden

kolejne urodziny
pozostało już tylko
49% health
jeszcze mniej energy
i last life
nie wygram 
z bossem
w finale

24.01.2024

urodziny

pozostało mi już tylko
czterdzieści dziewięć 
procent zdrowia
jeszcze mniej energii
i jedno życie
nie wygram
z bossem na końcu


24.01.2024

wtorek, 23 stycznia 2024

Nie przywiązuj wagi do snów

Mózg płata głupie figle
"To przy skrzydle, to przy śmigle"
Obudzony w środku nocy
Nie módl się nerwowo
Nikt nie umarł
A już na pewno nie
Ona ma się świetnie
"Kurka siedzi na grzędzie
I z babci się śmieje"
Nie warto się przejmować
Daj spokój
Zapomnij
Wreszcie


23.01.2024

piątek, 19 stycznia 2024

Onomatopeiczne harakiri

Zaczęło się całkiem zwyczajnie
Od czarów-marów
Trujących wywarów
Maty Hari
W szklance do whisky
Czy szczerbatym kubku
Po czerwonym barszczu
Nie pamiętam tego szczegółu

Ogłuszony ekstatycznym tańcem
Zoniryzowany mistycznymi dymami
Straciłem czujność
A potem
Trzymając się za brzuch
Rozcięty ostrym bólem
Resztę wieczoru
Spędziłem w toalecie


19.01.2024

czwartek, 18 stycznia 2024

strasznie to wszystko popierzone

wszechświaty równoległe
spadają pionowo w bezwietrzny dzień
i rozbijają się o chodnik
lub wsiąkają w ziemię

niewyobrażalne kataklizmy
odżywiają moją kroplę czasporzestrzeni
do chwili gdy i ona
zmoczy komuś włosy


18.01.2024

sobota, 13 stycznia 2024

Heroizm

Sypiając z wrogiem
Politycznym
Religijnym
Światopoglądowym
Ekonomicznym
Ochładzam codziennie klimat
O ułamek jednego stopnia
W dowolnej skali
Wy też zacznijcie walkę o planetę
Od rzeczy małych



12.01.2024

piątek, 12 stycznia 2024

czwartek, 11 stycznia 2024

ASMR

Nie mogę zasnąć
Ciągle słyszę
Czułe szepty
Ucho lewe
Ucho prawe
Na przemian
I razem
Mono i stereo
Jęczę głucho
Połykając piasek
Z pościeranych zębów



11.01.2023

niedziela, 7 stycznia 2024

niedziela, 24 grudnia 2023

Hej!

Zapraszam cię
Na moje urodziny
Które to już?
Właściwie to wcale
Nie urodziłem się w grudniu
Ale choć jestem przedwieczny
Jestem też człowiekiem
I rozumiem ludzki sposób
Porządkowania rzeczywistości

Wpadnij
Wiem
Będzie znowu ckliwa szopka
I moja figurka w żłobie
Choć dziecko
Nieproporcjonalnie duża
I tak samo fałszywie
Śpiewane kolędy
Ale to wszystko jest takie urocze
Bo z miłości
Bądź wtedy przy mnie


Wigilia, 24.12.2023

czwartek, 21 grudnia 2023

Nigdy

Nie wrzucaj kamieni
do własnego ogródka
Nie kalaj
swojego gniazda
Nie pluj
pod wiatr
I nie sraj
do marmelady


21.12.2023

Ze starego sztambucha

"Brudnych myśli pozbędziesz się
modlitwą do Świętej Przeczystej.

Grzechy zastarzałe wybielisz
we Krwi Baranka.

Gdy brakuje oleju w głowie,
zawezwij Ducha Świętego

Gadulstwo odpędzisz..."
(dalej nieczytelne)


21.12.2023

środa, 20 grudnia 2023

zdecydowanie

nie słucham
nie lubię
nie smakuje mi
nie czytam
nie zachwycam się
nie trawię
nie bywam
nie rozumiem
współczesności


19.12.2023

niedziela, 17 grudnia 2023

sobota, 16 grudnia 2023

świętych obcowanie

jeden z dogmatów
wiary katolickiej
ja nie wierzę
nie muszę
od lat
mam to na co dzień
coraz szczelniej
otacza mnie tłum świętych
kanonizowanych przez siebie samych


16.12.2023

czwartek, 14 grudnia 2023

Manifest

Nienawidzę:
aktywistów
animatorów
autorytetów moralnych
coachów
donosicieli
działaczy
guru
ideowców
instruktorów
kaznodziei ulicznych
psychoanalityków
psychologów
społeczników
sztucznej inteligencji
trenerów personalnych
wolontariuszy
i całego tego gówna które wie lepiej
jak powinienem żyć

niedziela, 3 grudnia 2023

godzina policyjna

na pustej ulicy
pijany żandarm
kopnął mnie w dupę
na szczęście

sprawdziło się
miałem szczęście
mógł mnie przecież
po prostu zastrzelić


03.12.2023

sobota, 2 grudnia 2023

usta

przystawiła do skroni
zimny pocałunek
skulił się ze strachu
od suchego cmoknięcia

usta są papierkiem lakmusowym
wykryją żrąca zasadniczość
pod maską swobody
na nic uśmiechy do zdjęć

nie proście nigdy 
o pocałunek
prawda może was
nie zachwycić


O2.12.2023

wtorek, 28 listopada 2023

Mamo

"Kochana Mamo, gdy będę duży,
to Ci przywiozę wielbłąda z podróży..."

Teraz, gdy już jestem duży,
muszę Cię przeprosić,
ale czasy się zmieniły
i nie można przywozić 
zwierząt egzotycznych.

Musimy wystarczyć, 
a jeśli będzie trzeba
wziąć Cię na barana 
i zawieźć do ciepłych krajów
lub choćby po ciepłą kurtkę,
pomożemy.

Nigdy, 
nawet przez ułamek sekundy
nie myśl, że może jesteś
dla nas ciężarem. 
Jeśli kiedykolwiek
odniosłaś takie wrażenie,
nie jesteśmy godni 
mówić do Ciebie "Mamo".

Dużo w życiu przeszłaś,
doświadczałaś za naszą przyczyną
zarówno radości jak i czasów
które wolelibyśmy zmyć 
łzami wstydu,
ale ostatecznie
dzięki Tobie
wyszliśmy na ludzi.

Cieszymy się każdą chwilą,
jaką możemy z Tobą spędzić.
Może okazujemy to 
zbyt powściągliwie,
ale musisz wiedzieć, 
na pewno to wiesz,
że Cię bardzo kochamy 
i nic tego nie zmieni.

To my, Twoje dzieci. 
Już zawsze nimi będziemy,
choć odlegli potomni 
będą w nas widzieć 
mglistych przodków
w historycznych strojach
jak na starych portretach. 


Urodziny i imieniny Mamy, 
28.11.2023

to nieprawda że kamera dodaje kilogramów

obudziłem się wczesnym rankiem
rześki jak chyba nigdy albo przynajmniej
pierwszy raz od wielu lat

świat
przywitał mnie pocałunkiem
różanopalcej Eos
dwukrotnej mężatki łasej na chłopów
więc byłem trochę onieśmielony

spojrzałem na łóżko z pościelą
niepierwszej świeżości a tam - ja
- mój Boże - pomyślałem
- jednak jestem aż tak gruby

jak to dobrze
że nie będę dźwigać 
tego wszystkiego
przez wieczność


28.11.2023

środa, 22 listopada 2023

Grzechy używane

Nawet nie z drugiej ręki
Te same odkąd istnieje
Rodzaj Homo

Na przekór podpisom
Pod międzynarodowymi
Traktatami i deklaracjami

Oraz poczuciu że istnieje
Prawo naturalne wspólne
Mimo wszelkich podziałów

Bezustanny recykling zła
Nic się nie może zmarnować
Bo to dopiero byłby grzech


22.11.2023


poniedziałek, 20 listopada 2023

Pustostan

A gdy już zjeździsz całą ziemię
Wzdłuż, wszerz i po skosie,
Czym zapełnisz pustkę?
Uciekać od siebie to teraz łatwizna,
Bo zawsze znajdzie się jakiś
Wciągający serial w serwisach streaminowych.
Żaden wysiłek. Pstryk i orgazm. A kiedyś
Trzeba było chociaż włączyć płytę,
Wbić igłę w żyłę, albo rozebrać się 
przed pójściem do łóżka.
Teraz jest wszystko prościej.
Otoczona kokonem swojego ja
Przemieszczasz się wszędzie
Niewrażliwa na zewnętrzne warunki.
Bycie sobą przekształciłaś niepostrzeżenie
W bycie dla siebie. Taka europejska wersja
Azjatyckiego samozbawienia.

20.11.2023

sobota, 18 listopada 2023

Pies

Lokalny patriota
Broni przed obcymi
Lokalu mieszkalnego
Jak niepodległości
Gotowy
Do każdego poświęcenia
Jak żołnierz
Cesarskiej Armii Japońskiej
Śmierć 
To zaszczyt
Dlatego muszę uważać
Wracając do domu
Bo sąsiad-alkoholik
Zapomina
Domykać drzwi


18.11.2023

piątek, 17 listopada 2023

Kasiu

Nie przeszkadzaj teraz dziadkowi
Bujany fotel to jego wehikuł czasu
A słuchawki łączą go z duchami 
dawnych przyjaciół
On teraz skacze z nimi na koncercie
Ich taniec przypomina ruchy Browna
Będziesz się o nich uczyć w starszych klasach
Nawet ja tam jestem - młoda 
i mam czerwone włosy
Daj mu jeszcze trochę czasu
na powrót

17.11.2023

środa, 15 listopada 2023

Współczesne ruchy lewicowe

Nowoczesna lewica nienawidzi mięsa
może dlatego że jej populacja
pozostała na drzewach najdłużej

Nie musiała polować by przeżyć
przeszła przez sawannę ścieżką
wydeptaną przez odważniejszych

Nie walczyła z alienacją pracy
ani z przeżytkami patriarchatu
wolała jogę i medytację

Mierzi ją zabijanie zwierząt
ale kult Molocha stara się
wpisać do konstytucji

Zaśmieciła świat plastikową ceratą
nieulegającą biodegradacji
i nazwała ją skórą ekologiczną

Wspaniałomyślnie pozwala jeszcze
na spożywanie zwierzęcego białka
ale nie bez drwiny i upokarzania

Bo chyba tylko tym można tłumaczyć
propagowanie produktów
zawierających mączki z owadów


15.11.2023

Zasypiam...

Obniżam temperaturę ciała
Usuwam wodę i kurczę się
Do niewymiernego punktu
Rozbłysk gamma
To ostatnia wiadomość ode mnie
ODPIEPRZCIE SIĘ 
Odpowiedzi już nie zobaczę
Będę żyć życiem utajonym
Wewnętrznym par exellence
Byle przetrwać
Przeczekać
Do rana


15.11.2023

niedziela, 12 listopada 2023

O postępowaniu z dorastającym dzieckiem

Nigdy nie żartuj
Mów konkretnie
Niech twoja mowa będzie
Tak - tak
Nie - nie
Bo możesz śmiertlenie urazić
Stając się wrogiem
Na całe nastoletnie życie


12.11.2023

sobota, 11 listopada 2023

Musi być jakiś porządek

Nie należy przesadzać
Z interdyscyplinarnością.
Czy dlatego, że z wiekiem
Ma się poczucie trwania
Dwóch miesięcy wakacji
Jak zaledwie dwóch tygodni,
Należy do psychologii
Włączyć ogólną teorię względności?
A prawda jest oczywista i banalna:
Wakacje NIE ISTNIEJĄ


11.11.2023

piątek, 10 listopada 2023

I wanna be a (poetical) star

Chcę być sławny
To mi umożliwi zmianę pracy
Obecna jest wysoce niesatysfakcjonująca
Prezes - co to za zawód?

Codziennie rano zakładam na szyję
Kolorowy stryczek zawiązany 
W pół windsor i trumienne ubranie
Żebym mógł szybciej pochować się
W mauzoleum z nieprzejrzystymi drzwiami
I tabliczką z moim nazwiskiem

Nudzą mnie podobni do mnie
Usztywnieni endoszkieletem zasad
Surowych jak kwaśne jabłka
I skorupą ze zbyt mocno wykrochmalonej
Chciwością białej koszuli skazańca

Mam uczucia pragnienia i tęsknoty
W samotności otwieram sobie brzuch
By móc treścią z wnętrznosci zapisać papier
Nawet jeśli jest nim ekran iPhone'a
Każdy Japończyk rozumie sens tego czynu
Nawet pracoholik

Chcę być sławny aż tak by móc
Uciec na wieś do cichego domu
Wystylizowanego na kurną chatę
Otoczonego żywopłotem
Pod napięciem
I w tym prywatnym Biskupinie
Mieć cały świat w dupie


09.11.2023

czwartek, 9 listopada 2023

Wóda wódzia wódeczka

Do życia napędzi
Do życia zniechęci
Pomaga zapomnieć
Pomaga nie zapominać
Popchnie do wielkich czynów
Albo zepchnie do rowu
Przyciągnie towarzystwo
Potowarzyszy w samotności
Wóda 40%
Nieodzowna w każdym domu
Jak WD-40


18.03.2024

niedziela, 5 listopada 2023

wszystko czego nie zrobiłaś

jesteś zupełnie nieprzydatna
i nie można ci wierzyć
ani na ciebie liczyć
nic tylko puste obietnice

miałaś mi wybaczyć
nie wybaczyłaś
miałaś mnie odwiedzić w szpitalu
nie odwiedziłaś
miałaś być świadkiem w sądzie
rozmyśliłaś się

nawet gdy jeszcze czasem
mi się przyśnisz
nadal mnie zwodzisz
bo potem znikasz
z dzwonkiem budzika


05.11.2023

czwartek, 2 listopada 2023

Kolaps patosu

Przedwczorajsza młodzież
nie wierzy już w anarchię,
pomarszczone dupy
opala na plażach Maroka.

Zresztą czy kiedykolwiek
wierzyła w cokolwiek,
oprócz Bozi w niebie
do piątego roku życia.

02.11.2023

środa, 1 listopada 2023

Paralelizm biografii

Roman Dmowski
podpadł lewicy

gorący patriota
współtwórca niepodległości

ale antysemita
choć z przyczyn ekonomicznych



J.K. Rowling
podpadła lewicy

postępowa
sławna pisarka okultystyczna 

ale uważa że 
miesiączkują wyłącznie kobiety


01.11.2023

niedziela, 29 października 2023

Potęga myśli

Każda myśl o tobie
Przekroczenie masy krytycznej
Nic nie zostaje w promieniu
Kopnięcia lub ciosu pięścią

Każda myśl o tobie
O jeden kamyczek za wiele
By powstrzymać lawinę
Katastrofalnych następstw

Każda myśl o tobie
Przybliża do mnie wieczność
Coraz trudniej się trzymać
By nie wpaść do jej pyska


29.10.2023

Aranżacja wnętrza '93

Moje wnętrze
Zagracone starymi ideałami
I marzeniami o lepszym świecie
Nie ma czym oddychać
Nie ma się gdzie ruszyć
By się nie potknąć o naiwność
Albo nie strącić empatii jak wazonu
Cały ten bajzel wyniosę na śmietnik
Wolne ściany zapełnię własnymi portretami
Na półkach ustawię samozadowolenie
Unikać jak ognia muszę zbierania
Niepotrzebnych rozterek
Uczucia zamknę w lodówce obok
Jałowych wspomnień
Psują tylko powietrze
Jeszcze dołożę garść nowinek obyczajowych
I zdrowia 
Bo zdrowie jest najważniejsze
I przestrzeń!
Dużo przestrzeni!
Pustej!
Już
Gotowe


29.10.2023

sobota, 28 października 2023

Wrześniowe chłodne popołudnie

Top Market przy Grójeckiej
Zbliżając się do wyjścia
Zobaczyłem leżącą na posadzce
Umierającą osę
Nadszedł jej czas i zaradzić temu
Nie mogła nawet obfitość
Owoców tropikalnych w sklepie

Przyklęknąłem przy niej
I próbowałem podnieść paragonem
Walczyła jak o życie
Nie dając się nagarnąć
Weź pan to zabij! - mówiły oczy ludzi
Patrzących na moje poczynania

Udało się umieścić ją na dłoni
Lekko otoczyłem palcami
Nie chciałem by skończyła tutaj
Rozgnieciona butem lub mopem

Zobaczyłem w niej piękno młodości
I starczą bezradność
Bohaterstwo
I wołanie o pomoc
Tym wszystkim wtedy była
Całym swoim życiem w tej jednej chwili

Ze sklepu zaniosłem ją
Na jedno z ukrytych podwórek
Za fasadami starych domów
Położyłem na trawie
By mogła spokojnie odejść
Czy ten gest miał dla niej
Jakiekolwiek znaczenie?


28.10.2023

Mój różaniec

Pięćdziesiąt lat
Jak pięć dziesiątek różańca
Z pomieszanymi tajemnicami
Najwięcej było bolesnych
Choćby od przekłuwania uszu


28.10.2023

Wiesz

Kiedy mnie zostawiłaś
Odczułem ulgę
Trwało to
Może kwadrans
Nie żartuję

Jeszcze tego samego wieczora
Nadleciała chmara czarnych ptaków
Krążyły wokół mojej głowy kracząc:
A pamiętasz?! A pamiętasz?!

Codzienne krojenie chleba
Stało się torturą
Bo pamiętałem

Nie chciałem zapomnieć
Chociaż bardzo chciałem
Czy to nie dziwne?

Trzymałem się kurczowo
Strzępów twojej osobowości
Słuchałem płyt
Za którymi kiedyś nie przepadałem
A o których ty sama
Już pewnie nie pamiętasz

Krzysztoń Voo Voo Daab Jakubowicz
Wbijałem w siebie gwoździe
I dziwiłem się
Skąd we mnie jeszcze tyle krwi

Minęły lata
Dużo lat
To już idzie w dziesiątki
Zbyt mało
Aby móc z tobą 
Wreszcie obojętnie porozmawiać
Na przykład o pogodzie


28.10.2023

czwartek, 26 października 2023

eutanazja

możliwe 
że pamiętałaś
powojenną biedę

a może nawet
pierwsze lata
odzyskanej niepodległości

znaliśmy się dobrze
dla mnie byłaś
od zawsze

a dziś jeden urzędniczy enter
klawisz niepozostawiający
znaku graficznego

i już cię nie ma
tylko dlatego
że byłaś starą topolą


26.10.2023

poniedziałek, 23 października 2023

Poeto

Zaklętym słowem
Koduj przekaz
Własnym kluczem
Nie podrobionym
Ukradzionym komuś
I odbitym w mydle
Ale też nie takim
Co będzie wymagać
Płacht Zygalskiego
Umiar
Umiar
Umiar
Powtarzaj jak mantrę


23.10.2023

sobota, 21 października 2023

dwie klepsydry

zasypiam otulona
kołdrą niepamięci
przyszłych pokoleń

księżyc świeci
z obojętną twarzą
obcego przechodnia

nie zostawiam po sobie
nic prócz mieszkania
na sprzedaż

moje życie 
zapełni pojemniki
w altance koło domu

potem wszyscy się rozejdą
a klucze oddadzą
nowym lokatorom

gdy szklaną klepsydrę
zastąpi ta naklejona na drzwiach
czy wtedy nadal będziesz mnie kochał?


21.10.2023

czwartek, 19 października 2023

monolog wariata

(być może zasłyszane w tramwaju)

...co tam drwina
już dawno 
zostałem zaszczepiony
przez ciebie...

...nie mam może
całkowitej odporności
ale kolejne upokorzenia
znoszę coraz łagodniej...

...przeciwciała rozpoznają twój jad
sprawnie niszczą patogeny...

...przestałem odczuwać
jakikolwiek smutek
jego zatruty nóż
jelita strawiły jak białko 
nim zdążyłem się zorientować
że przebił mój brzuch...

...jesteś kobietą rojem
i jak spłoszony rój 
nienawidzisz mojej obecności
pod żadną postacią
nawet plamy krwi na chodniku...


19.10.2023

"Ej tam, on się tym cierpieniem napawa, to sens jego życia. Gdyby nie to cierpienie to nie mógłby się zdefiniować w świecie. A tak to jest Wielkim Cierpiętnikiem. Biedny, niezrozumiany i wiecznie nieszczęśliwy. To jego wizytówka, jego tożsamość."

sobota, 14 października 2023

Wino

Sobotni wieczór
Pewnie teraz pijesz wino
I kołyszesz biodrami do muzyki
Patrząc zalotnie w wyobraźni

Nie na mnie
Nikt przecież nie tańczy
Przed plamą na obrusie
Ani zakurzonym regałem


14.10.2023

czwartek, 12 października 2023

dotyk

(Panu Benkowi, wychowacy kolonijnemu, w podziękowaniu za inspirację)


gest

o szerokiej palecie
barw i odcieni

przypadkowy
krępuje i zawstydza

ukochanej osoby
przybliża do nieba

przyjacielski 
dodaje siły

a Boga
wskrzesza z martwych

to tylko kilka
kolorów podstawowych

jest też dotyk
czarny i lepki jak smoła

drżącymi spoconymi dłońmi

wtedy oczy zatrzaskują się
aż do bólu powiek
i nie chcesz ich
już nigdy otwierać

zabija powoli
a towarzyszącego mu
gorącego oddechu
nie sposób zapomnieć

ten dotyk
odbiera wszystko
znam go i ja

oby winne go ręce
przez wieczność
zżerał trąd


12.10.2023

poniedziałek, 9 października 2023

Miłość

Taka sytuacja
Dziewczyna na wózku
Wiozła na kolanach drugą
Maleńką która ważyła chyba tyle
Co moje ciężkie buty
Plus skórzana kurtka
Kiedy przejechały pasy
Ta druga zeszła z kolan
Była bardzo pokrzywiona
Towarzyszył im mężczyzna 
Niemłody i też na wózku
Patrzyłem na tę ludzką kruchość
Jak na obraz Trójcy Świętej
Nie wiem czy łączyło ich
Jakiekolwiek pokrewieństwo
Ale było widać łączącą ich
Ogromną miłość

A dziś spotkałem na drodze
Dwie staruszki
Pogodne mimo chłodu
Wyższa prowadziła za rękę
Mocno pochyloną towarzyszkę
Twarze miały tak jasne i piękne
Że musiałem się do nich uśmiechnąć
Choć czułem że nie jestem godzien
Spojrzeć nawet na ich cienie


09.10.2023

już wystarczy

nie będę echem 
niespełnionych marzeń

nie będę powidokiem
zapomnianych zdarzeń

nie będę już wskrzeszał
wzruszeń przedawnionych

nie będę jątrzyć
ran niezabliźnionych

nie będę więcej
wołać ciszą wierszy

i wreszcie przestanę
robić z siebie idiotę



09.10.2023

piątek, 6 października 2023

Stąd do wieczności III

Gdy czas się dopełni
I nastanie wieczność
Nie będzie nieruchoma
I zimna - o nie

Ona ma własną dynamikę
Inną niż sale muzealne
Huczy i buzuje 
Jak zupa pod pokrywką

Będzie wreszcie czas 
By pokochać wszystkich
I razem zwiedzić
Bezkresny wszechświat

Wreszcie poznamy dalsze losy ludzi 
Z którymi było nam po drodze
Choćby tylko jeden jedyny raz 
W autobusie

Zamiast terapii - wybaczenie
Zamiast udręki - zrozumienie
Zamiast kłótni - pocałunki
I nigdy więcej żadnych namiastek


06.10.2023

Istota rzeczy

O pustce można pisać pełnymi zdaniami
Nie będzie to kuglarską sztuczką
Ani zafałszowaniem rzeczywistości
Choć ze swej natury wszechświat
Jest bardziej z niczego niż z czegoś
A te drobne zaburzenia energii
Zagęszczone do materialnej postaci
Są pomijalne przy pomiarach


06.10.2023

środa, 4 października 2023

Szwy

Wiadomo jak to działa
Mózg doszukuje się podobieństw
Z widokiem zapamiętanych obiektów
Stąd mylenie kogoś nieznajomego
Z osobą znaną sobie obecnie
Albo kiedyś
Mój mózg niczym się tu nie różni
Od innych mózgów
Czasem zobaczy u kogoś twoje włosy
Oczy nos usta 
Cokolwiek
Niekiedy łączy sobie te rozproszone elementy
W twoją twarz
Jak puzzle 3D
Chyba z sentymentu
No bo z jakiego innego powodu
Niestety efekt końcowy psują
Szwy trzymające wszystko w kupie
Które upodabniają cię
Do monstrum doktora Frankensteina


04.10.2023

niebezpieczna szybkość

kariera nabiera rozpędu
publikacje w trzech niszowych tytułach
kilkoro czytelników bloga
 
ten rozmach mnie odurza
bieg wydarzeń zapiera dech

jak jazda odkrytym automobilem
z fasonem klaksonem i przytupem
w muzealnych filcowych kapciach


04.10.2023

wtorek, 3 października 2023

Koniec wieku niewinności

Niewinność utraciłem
Nie podczas pierwszego razu
Nie z pierwszym papierosem
Alkoholem
Ani skrętem
Nie

Nawet nie wtedy
Gdy sprzedałem w antykwariacie
Książki o Tomku Wilmowskim
By kupić kasetę Dezertera
Nie

Było inaczej
Miałem wtedy chyba jedenaścieście lat
Wczasy w Korbielowie
Bawiłem się z innymi dzieciakami
Na placu zabaw
Ktoś mnie zdenerwował
I na cały głos ryknąłem 
SPIERDALAJ

Nigdy wcześniej tak się nie odzywałem
Coś się wtedy we mnie zmieniło
Pękło
Szkoda

03.10.2023

niedziela, 1 października 2023

Poetyka pornografii

Lubicie świerszczyki?
Poznajcie nasze modelki!

Nieśmiała Morgan
ma robaczywe myśli

Gorąca Stacy
wypina miękki odwłok

Napalona Vanessa
rozchyla dla ciebie odnóża

Niegrzeczna małolata Molly
wie do czego służą żuwaczki

Dojrzała Sandra
w seksownej chitynie

Nie ma co mieć much w nosie!
Naprawdę jest się czym uraczyć!



01.10.2023

środa, 27 września 2023

"Voice Of A Generation"

Jestem głosem pokolenia
Które samo się uśmierciło

Daliśmy się rozpuścić
W gęstym roztworze 

Konsystencja nie pozwala
Złapać się za ręce jak dawniej

Stawia opór
Nieskończony

Poza tym
Już nie mamy rąk


27.09.2023

wtorek, 26 września 2023

Inżynieria wsteczna

To ciągłe "pamiętam"...
Z wiekiem pamiętam coraz więcej
I to i owo i tamto też
Ukazują mi się dawno nieroztrząsane
Wydarzenia i historie
Anegdoty przestają nimi być
A coraz bardziej upodabniają się
Do reportaży z miejsca zdarzenia
To co mnie z czasem śmieszyło
Zaczyna znowu boleć
Dziwnie się ogląda film puszczony od tyłu
Im bliżej początku
Tym mniej pamiętam z teraźniejszości


26.09.2023

niedziela, 24 września 2023

"czy mnie jeszcze pamiętasz"

myślisz o mnie czasem?
nie!
a jeśli już
to tylko źle!

nie zaprzątam sobie
tobą głowy
dla mnie jesteś
psychicznie chory!

nie czuję z tobą
żadnej więzi
więc bardzo proszę
mi się już nie śnić!


24.09.2023

piątek, 22 września 2023

postulat

z tego miejsca
w tej porze 
tu i teraz
raz na zawsze
życzę sobie
wnioskuję
apeluję
proszę
nalegam
domagam się
żądam
dymorfizmu płciowego


22.09.2023

czwartek, 21 września 2023

twoi powiernicy

chciałbym czasem przeczytać
co u ciebie
nic ponadto

dziś więcej o tobie wiedzą
reklamy śledzące
w internecie

i filmy na portalach
które lajkujesz
po obejrzeniu


21.09.2023

Mody

Ślepi naśladowcy nie widzą niuansów
Na drodze ścinają zakręty
A wystające detale
Obtłukują tępym końcem siekiery
Aby nie rozedrzeć spodni

Mimowolnie upraszczają wzorce
Zastępując niedopowiedzenia
Konturami komiksowych dymków

Produkują sztuczną biżuterię
Budują pałace z wielkiej płyty
Otoczone ogrodami plastikowych kwiatów
I domy jak koszary Le Corbusiera

Nie rozumiejąc co skąd i po co
Skupiają się tylko na lakierze
Tak powstają idiotyczne mody
Na przykład na więzienne tatuaże
Zdrowe żywienie czy samobójstwa


21.09.2023

niedziela, 17 września 2023

O ekologach

(felieton)

Znałem kiedyś jedną ekolożkę. Wegetarianka. Przez nią zetknąłem się z ekologami "głębokimi" i tymi płytszymi. Naprawdę byłem pod wrażeniem. Wrażliwość na los czujących istot. Świadomość zagrożeń dla życia na ziemi. Ona i jej podobni wydawali mi się być ludźmi o szerszych horyzontach umysłowych niż ci zwyczajni, otaczający na codzień. Zacząłem przejmować ich sposób rozumowania, nieco styl życia. 

Wszystkich, a na pewno większość, łączyła z pewnością jedna rzecz: niechęć do Kościoła katolickiego. Trafili w mój gust, bowiem instytucjonalne chrześcijaństwo, zwłaszcza w rzymskim rycie postrzegałem jako element "systemu zniewolenia". Pojęcie to, mocno nieostre, było zarazem nader pojemne. Dlatego i ja zacząłem interesować się wschodnimi "filozofiami", oczywiście podanymi w sposób strawny dla ludzi stąd, czyli w wersji New Age. Chciałem rozwijać się duchowo. Mój niepokój budziło otwarcie tego środowiska na ezoterykę. Mimo buntu byłem ukształtowany przez taką a nie inną religię i to powodowało mój sceptycyzm. Jednak pod wpływem przeżyć i lektur jakoś te sprawy zacząłem godzić, co zaowocowało amatorskim zajęciem się geomancją (metoda wróżbiarstwa), a potem próbą nauczenia się przepowiadania runami.

Lektura gazetek ekologicznych też powodowała pewien dyskomfort. W jednym z nich przeczytałem, że zaangażowany bojownik o Matkę Ziemię nie powinien mieć partnera i dzieci, bo to będzie krępować jego swobodę w działaniu na rzecz. Inne publikacje ukazywały wręcz ludzi jako tkankę rakową na ciele planety, niszczącą ją bezmyślnie aż do i własnej zagłady. Analogia wydawała się trafna, przecież żaden nowotwór nie przeżyje ciała, które pożera.

Nie do końca podzielałem taki pogląd. Wydawał mi się zbyt radykalny. Przecież i ja jestem człowiekiem! I chcę mieć dzieci! Uważałem, że nie można traktować własnego gatunku jako złego z definicji. Ratunek widziałem w wychowaniu.

Kiedy z czasem zapoznałem się z postulatami partii politycznych utożsamiających się z nurtem "Zieloni" z różnych państw, uderzyło mnie jedno, zarazem mocno: wszystkie są za dostępem do... aborcji. Nie wytrzymałem: jak to? Płaczecie nad zwierzętami z farm hodowlanych, a chcecie zabijać ludzi? Gdzie tu konsekwencja? I wtedy coś we mnie chrupnęło i pękło. Tyle się naczytałem i nasłuchałem o niestosowaniu przemocy, pacyfizmie, humanitaryzmie, a tu przyzwolenie - nie! poparcie dla morderstw. Poczułem się oszukany. Niesłusznie. To przecież walka z rakiem niszczącym Ziemię. I skutki przyjmowania duchowości Wschodu: człowiek jest tylko jednym z rodzajów bytów fizycznych, w niczym nie lepszy od zwierząt. Dlatego ważniejsza od niego jest populacja endemicznego gatunku pluskwiaków na jakiejś wulkanicznej wysepce, bo jest nieduża i może wyginąć.
Populacja - nie wysepka.

Minęły lata. Ekolożka przestała być ekolożką i wegetarianką, ja też wróciłem do pokarmów mięsnych. Porzuciłem ezoterykę. Ludzie gdzieś się porozchodzili. Produkty wegetariańskie, a właściwie wegańskie, są w każdym markecie. Reklamowane jako bezpieczniejsze dla Ziemi i lepsze dla człowieka. O ile nie został wyskrobany..

czwartek, 14 września 2023

Obsesja

Dziś odebrałem
Głuchy telefon
W słuchawce na pewno
Milczała kobieta
Jestem święcie przekonany
Że to była ONA


14.09.2023

Pod osłoną nocy

Zmrok
Pora przemytników
I zbiegów z getta jawy
Za murami z nową tożsamością
Próbują jakoś przeżyć
Jednak każdego ranka
Zostają rozpoznani
Jedynym wyjściem ucieczka
Przez otwarte oczy


14.09.2023

środa, 13 września 2023

Perspektywa

Na obrazie
Linie równoległe
W nieskończoności
Skupiają się w punkcie
Siedzi w nim Euklides
I nie może się nadziwić


13.09.2023 

poniedziałek, 11 września 2023

Adolf Hitler w Argentynie

(Lata sześćdziesiąte)

Skromny dom nieopodal wybrzeża
W nim stary człowiek
Obecnie Alois Buchenwald
Nazwisko z sentymentu
Do lat świetności

Ewa rozwiodła się z nim
Niedługo po wojnie
Wyemigrowała do Brazylii
Pokochała bossa novę
Została kelnerką

A on patrzy smutno przez okno
Albo na brzegu oceanu
Krzyczy piskliwie do fal żywo gestykuląc
A jego żydowscy przodkowie
Uśmiechają się pobłażliwie

Żyje z landszaftów
Wyrobił się
Choć nadal nie ma na nich ludzi
Zapuścił brodę i siwe włosy
Sąsiedzi traktują go z rezerwą


11.09.2023

piątek, 8 września 2023

Noc

Noc jest cierpliwa
Spokojnie czeka na swoją kolej
Z nadejściem poranka
Chowa się do nory
W południe śpi czujnie
Jednocześnie spoglądając
Przez nieznacznie uchylone powieki
Późnym popołudniem
Zaczyna się nieco wiercić
Pod wieczór pręży zdrętwiały grzbiet
Aż w końcu
Może pokazać się
W całej mrocznej okazałości
I rozpalić gwiazdy
Bijąc ogonem po niebie
Potem mruczy przymilnie
Głaszcząc mnie łapą po głowie
I szeptem 
Opowiada sny


08.09.2023

czwartek, 7 września 2023

demencja

w rozmowach z nią
mówisz o mnie
ten twój kolega

zapomniałaś już
że ty i ja
byliśmy kochankami

pocieszę cię
bo moja pamięć
też szwankuje

ja ciągle o tym
a to przecież było
bardzo dawno temu


07.09.2023

Identyfikacja "swój-obcy"

Nawet jeśli się kiedyś spotkamy
Nie rozpoznamy w tłumie
Zapamiętanych twarzy

Zmienią się parametry
Oczy stracą blask
Mózgi kwestionując zgodność ze wzorcem
Uruchomią protokół "search and destroy"
I pokłócimy się

O wolne miejsce w autobusie
Albo w kolejce u lekarza
Obrzucając starczymi obelgami
Niezrozumiałymi już zupełnie dla nikogo
Spoza naszego pokolenia


07.09.2023

wtorek, 5 września 2023

Gatunek inwazyjny

Należę do płodnego gatunku
Nieustannie poszukuję żywicieli
Dla moich jaj i larw
Usiłuję zajmować nowe ekosystemy
By rozpleniać się bez końca

Z zewnątrz wszystko wygląda
Bezpiecznie i niewinnie
Grafoman wysyła wiersze
Do kolejnych redakcji
I nikt się nie domyśla 
Że to inwazja


05.09.2023

niedziela, 3 września 2023

Mizogin

Włosy babiego lata
Chłoszczą twarz
Nacinając skórę aż do kości
Jednorazowa chustka
Lepka od krwi
Nie daje odkleić się w całości
Nienawidzę jesieni 
I kobiet
Od wtedy 
Gdy


03.09.2023


sobota, 2 września 2023

Nieszczęścia jeżdżą limuzynami

Porzuciła mnie żona
Najlepszego przyjaciela
Powiedziała
Że ma wyrzuty sumienia
I od tej pory
Poświęci życie Bogu
Jej Bogiem
Jest pieniądz


02.09.2023

piątek, 25 sierpnia 2023

Dwanaście kroków już za mną

Głupi smutku co nade mną krążysz
Rzucasz cień błoniastymi skrzydłami
Przerywasz fotosyntezę codziennych myśli
Siadasz na głowie i rozbijasz czerep
Jak skorupkę jajka na twardo
A odwłokiem wtłaczasz truciznę
Nie masz tu czego szukać
Mój umysł już ci nie posłuży
Jako rzutnik wyblakłych slajdów
Przestałem pić


25.08.2023


wtorek, 22 sierpnia 2023

Co ja właściwie mam?

Nie mam potrzeby zabierania głosu 
w sprawach wielkich i ważnych, 
nie mam talentu, 
by opowiadać ciekawie o błahych. 

Nie mam urody i warunków, 
by grać w filmach porno, 
nie mam wstydu 
rozważając takie możliwości.

Nie mam aspiracji ani pieniędzy, 
nie mam bezczelnego uroku, 
by je zdobyć w sposób nieuczciwy okradając kolejne bogate kochanki.

Nie mam już pomysłu na siebie, 
nie mam siły 
zaprzeć się siebie samego
i muszę być sobą.


22.08.2023

środa, 16 sierpnia 2023

teraźniejszyzm

być tu i teraz oklepany banał
nie dla mnie nawróconego nekromanty
przestałem wzywać umarły czas
zbyt zalatywał wilgotną ziemią
i tak ponownie go przeżyję
na sądzie ostatecznym
a że nie wszystko pamiętam
może być ciekawie
nie warto psuć efektu zaskoczenia
spoilerowaniem


16.08.2023

piątek, 11 sierpnia 2023

Inżynieria genetyczna

A kiedy znów będę młody
Samodzielnie pokonam schody
Podwójnej helisy
W górę i w dół
Obejrzę dokładnie każdy gen
Usunę zeń
Przeznaczenie
Fatum zastąpię fartem
Zaś pecha - pychą
Będę się rozpychał łokciami
Wszelkie przeszkody rozwalę butami
Ciężkimi od gniewu
I po zgiętych karkach wrogów
Wejdę do elit
Wtedy one dysząc w twarz szampanem
Złożą na moich ustach
Zaślinione pocałunki
Drugi raz nie zmarnuję życia


11.08.2023

wtorek, 8 sierpnia 2023

Nein, nein, nein!

Pięść w stół
Łup!
(Stół odpowiada głuchym jękiem)
Dosyć!
(Dosyć staje na baczność)
Koniec z tym!
(Koniec z tym lękliwie patrzą na siebie)
Jeżeli jeszcze raz 
(Raz blednie i chwieje się na nogach)
O niej usłyszę
(Nie ma jej tu)
Każę rozstrzelać!
(Rozstrzelanie szczerzy zęby w uśmiechu)
Zrozumiano???
(Zrozumiano unika kontaktu wzrokowego)


08.08.2023

Sztorm

O gwiazdo gwiazdo
Co świecisz wysoko
Mrugasz wesoło do tonących
We wzburzonych wodach
Wiatr wtłacza im do gardeł przerażenie
Krzyk nie ma sensu - mówi
A ty pozbawiona wszelkiej empatii
Patrzysz na to wszystko rozbawiona
Jak sadystyczne dziecko
Na rozdeptywane bezmyślnie mrówki

Kapitan nim z łajby zejdzie ostatni
Może jeszcze zdąży strącić cię racą


07.08.2023

poniedziałek, 7 sierpnia 2023

sobota, 5 sierpnia 2023

Niepewny wynik

Pozostały po tobie 
Okruch czasu
Otoczyła w mózgu
Czarna perła
Prawdziwy skarb
Rzadkość
A może opis RTG
Jest błędny
A tak naprawdę
To cysta pasożyta
Wylęgłego z myśli o tobie
Albo nieoperacyjny
Otorbiony nowotwór
Jest i inne wytłumaczenie
Jakiś paproch na szybce
Niedopatrzony przez
Niestarannego technika
Został uwieczniony na kliszy
A to by znaczyło
Że mnie tak naprawdę
Nic już nie obchodzisz
Zatem jestem dobrej myśli


05.08.2023

wtorek, 1 sierpnia 2023

lajon zajon brulion

zbutowani mejnstrimowcy
wygraliście
zasraliście mózgi
a efekt
jakby zostały wyprane

rozszczekani cynicy
uczą o was w szkołach
a wy niepokornie
wypinacie piersi do orderów

utuczeni kabotyni
polerujący kolejne puchary
za burdel semantyczny
który stworzyliście

nienawidzę was
boście mnie ubiegli


31.07.2023

niedziela, 30 lipca 2023

Wędrowny obóz koncentracyjny'91

Wymarzony wyjazd pod namiot
Musiałem czekać
Do osiągnięcia pełnoletności
Cóż tacy rodzice
Inni mieli więcej szczęścia

Jura
Ruszamy z Krakowa
Pierwszej nocy tracę trzy litry wody
I niestrawiony posiłek
Obca flora bakteryjna

Za dnia czuję się jak sterta łajna
Oblepiona przez muchy
I chodzący bukłak z krwią zamiast wina
Specjalnie dla komarów
Sól z potu szczypie w oczy

Rozpada się w jednym miejscu
Mocowanie plecaka do stelaża
Świetny komunistyczny wyrób
Z czasów kryzysu gospodarczego
Insekty atakują falami

Upał nie chce mnie zabić
Wystarcza mu dręczenie
Tracę chyba wszystkie atuty
W oczach dziewczyny
Potem już równia pochyła

Mimo wszystko ocalałem
Nigdy więcej nie wróciłem
Na tamten szlak
Co ja bym teraz dał
By się z nią na nim znaleźć


30.07.2023

Soap opera

Poprzedni odcinek
Zakończył się niespodziewanie
Pocałowałaś mnie
Czy nie?

Tego serialu nie ma 
W kolorowej gazetce z plotkami 
I programami telewizyjnymi
Trafiłem przypadkiem

Kiedy znowu mi się przyśnił
Było już kilka
Odcinków dalej
Nie było cię w obsadzie


30.07.2023

Konsylia

“Śniłem kiedyś, że jestem motylem, i teraz nie wiem już, czy jestem Czuang-Cy, który śnił, że jest motylem, czy też jestem motylem, który śni, że jest Czuang-Cy”


Dwa światy
Zewnętrzny i wewnętrzny
Materia i antymateria
Nie mogą się spotkać
Bo nie zostanie żaden

W jednym jestem pasażerem metra
Nieśmiało wystukującym rytm o poręcz
Gubię się i wchodzę nie w porę
Muszę wysiadać
Jeszcze zatłoczony autobus

W drugim walę z całych sił
We wszystkie składniki perkusji
D-beat!
Nasz wokalista wrzeszczy
Gitara zdziera uszy przesterem
Bas dotrzymuje tempa

Który z nich jest prawdziwy
Zdania lekarzy są podzielone
W obu światach


15.07.2023

https://youtu.be/qlP43fiYNPs

czwartek, 27 lipca 2023

Wstydzę się tego wiersza

Pierdolę cię
Onirycznie

Jego pierdolę 
Majestatycznie

A kotka
Za pomocą młotka

Pierdolę was wszystkich

Mówi się do was!

Ruby Tuesday ma coś koło osiemdziesiątki
Sweet Jane niewiele młodsza
Lorelei idzie szósty krzyżyk
Ty skończyłaś niedawno pięćdziesiąt
Co tu dużo mówić jesteście stare
A nadal mącicie w głowach bo już tak macie
Wiecznie w centrum uwagi
Lubicie być adorowane choć nami gardzicie
Kwiaty od nas gniją w waszych kompostownikach
Wiersze wyśmiewacie w swoim gronie
Ale uważajcie nie jesteście wieczne
Śmiertelne choć boginie
A może tylko harpie syreny czy inne szkodniki
Wasza koleżanka ta z serca ogrodu
Prześliczna nimfa ha ha
Kopnęła w kalendarz trzy lata temu
Róbcie rachunek sumienia


27.07.2023

Jawnik współczesny

(fragment nigdy niepowstałej książki)

Wstęp

Marzeniami sennymi interesowano się już w starożytnej Mezopotamii i Egipcie. I zapewne w każdym miejscu, gdzie spali ludzie. Na przykład w Sochaczewie. Chyba od początku naszego gatunku starano się wywnioskować z nich przyszłość. Dlatego nie będę się tym zajmować. Wpływ jawy na życie jest ciekawszy.


I tak:

Murzyn - teraz nie wypada tak mówić.
Murzyna zobaczyć - też mi sensacja.
Z Murzynem rozmawiać - przydałaby się znajomość angielskiego, cholera.


Sztućce - tym się je, nie wiedziałeś?
Sztućce upuścić - goście jadą.
Sztućce niedomyte - pospiesz się, goście zaraz będą!

Na razie tyle.

wtorek, 25 lipca 2023

feminatywy

już są
nie trzeba wymyślać nowych

trup - trupa
szmat - szmata
glin - glina

i wiele wiele innych

jest tylko jeden problem
jaki jest feminatyw
od słowa skurwysyn?


15.07.2023



niedziela, 23 lipca 2023

Półżywa skamielina

Jeździ po Warszawie
Facet z bokobrodami
Pękaty antałek
Z kolczykami w uszach
Całoroczna choinka
Błazen
Palant
Myśli że taki oryginalny
Też mi doprawdy
Wieczny zbuntowany
Już nie ma czego stawiać
Na wyliniałym łbie
Czas nie czeka na maruderów
A on ciągle
Nic dziwnego że
Ano właśnie


24.07.2023

niedziela, 9 lipca 2023

Pocztówki Literackie Karola Maliszewskiego

Nie zanurzę się w Odrze jak w Styksie
Nieśmiertelność nie jest dla mnie
Ratownik pan Karol jest bardzo czujny
Od razu stanowczo wyciąga mnie na brzeg
Nim zdążę wejść choćby po kostki
W tej sytuacji nie dostaniecie nawet Pamiątkowej pocztówki z moim wierszem
Może nie umrę ugodzony strzałą w piętę
Tylko od paprzącej się rany za uchem
Ale to już nie robi większej różnicy


09.07.2023

https://okis.pl/miesiecznik-odra/pocztowki-literackie/

sobota, 8 lipca 2023

Zupełnie fikcyjna sytuacja

Nienawidzę własnego poczucia humoru
Naprawdę!
Psuje mi wszystko
Kiedyś randki
A dziś kłótnie
Uniemożliwia podejmowanie
Życiowych decyzji
Zwłaszcza z gatunku tych najistotniejszych
Kiedyś chciałem się powiesić
Zamocowałem sznur
Zrobiłem pętlę
Przełożyłem przez nią głowę
Już miałem wykopać
Stołek spod nóg
Aż tu przeczulenie na komizm sytuacyjny
Kazało mi wyobrazić sobie mnie
Wiszącego z wywalonym sinym ozorem
Plamą moczu pod nogami
I gaciami pełnymi gówna
Patos chwili przepadł bezpowrotnie
Zacząłem się śmiać
Zdjąłem pętlę 
Spadłem ze stołka
I złamałem rękę


08.07.2023

Propozycja dla wydawcy

Chciałbym wreszcie wyjść z podziemia
W piwnicy śmierdzi stęchlizną
Sztuczne światło psuje oczy
Powietrze ciężkie od kurzu
Osiadającego w płucach
Nie natlenia krwi
Tak się nie daje żyć
Może ktoś chciałby mnie wydać?
Będę jeszcze mniej wymagający
Niż George Lucas
W negocjacjach z Twenty Century Fox
Zrzeknę się udziałów w zyskach
Zachowam jedynie skromne tantiemy
Ze sprzedaży plastikowych figurek
Pociesznych bohaterów moich opowieści


08.07.2023

Publikacja w Akancie