niedziela, 29 października 2023

Potęga myśli

Każda myśl o tobie
Przekroczenie masy krytycznej
Nic nie zostaje w promieniu
Kopnięcia lub ciosu pięścią

Każda myśl o tobie
O jeden kamyczek za wiele
By powstrzymać lawinę
Katastrofalnych następstw

Każda myśl o tobie
Przybliża do mnie wieczność
Coraz trudniej się trzymać
By nie wpaść do jej pyska


29.10.2023

Aranżacja wnętrza '93

Moje wnętrze
Zagracone starymi ideałami
I marzeniami o lepszym świecie
Nie ma czym oddychać
Nie ma się gdzie ruszyć
By się nie potknąć o naiwność
Albo nie strącić empatii jak wazonu
Cały ten bajzel wyniosę na śmietnik
Wolne ściany zapełnię własnymi portretami
Na półkach ustawię samozadowolenie
Unikać jak ognia muszę zbierania
Niepotrzebnych rozterek
Uczucia zamknę w lodówce obok
Jałowych wspomnień
Psują tylko powietrze
Jeszcze dołożę garść nowinek obyczajowych
I zdrowia 
Bo zdrowie jest najważniejsze
I przestrzeń!
Dużo przestrzeni!
Pustej!
Już
Gotowe


29.10.2023

sobota, 28 października 2023

Wrześniowe chłodne popołudnie

Top Market przy Grójeckiej
Zbliżając się do wyjścia
Zobaczyłem leżącą na posadzce
Umierającą osę
Nadszedł jej czas i zaradzić temu
Nie mogła nawet obfitość
Owoców tropikalnych w sklepie

Przyklęknąłem przy niej
I próbowałem podnieść paragonem
Walczyła jak o życie
Nie dając się nagarnąć
Weź pan to zabij! - mówiły oczy ludzi
Patrzących na moje poczynania

Udało się umieścić ją na dłoni
Lekko otoczyłem palcami
Nie chciałem by skończyła tutaj
Rozgnieciona butem lub mopem

Zobaczyłem w niej piękno młodości
I starczą bezradność
Bohaterstwo
I wołanie o pomoc
Tym wszystkim wtedy była
Całym swoim życiem w tej jednej chwili

Ze sklepu zaniosłem ją
Na jedno z ukrytych podwórek
Za fasadami starych domów
Położyłem na trawie
By mogła spokojnie odejść
Czy ten gest miał dla niej
Jakiekolwiek znaczenie?


28.10.2023

Mój różaniec

Pięćdziesiąt lat
Jak pięć dziesiątek różańca
Z pomieszanymi tajemnicami
Najwięcej było bolesnych
Choćby od przekłuwania uszu


28.10.2023

Wiesz

Kiedy mnie zostawiłaś
Odczułem ulgę
Trwało to
Może kwadrans
Nie żartuję

Jeszcze tego samego wieczora
Nadleciała chmara czarnych ptaków
Krążyły wokół mojej głowy kracząc:
A pamiętasz?! A pamiętasz?!

Codzienne krojenie chleba
Stało się torturą
Bo pamiętałem

Nie chciałem zapomnieć
Chociaż bardzo chciałem
Czy to nie dziwne?

Trzymałem się kurczowo
Strzępów twojej osobowości
Słuchałem płyt
Za którymi kiedyś nie przepadałem
A o których ty sama
Już pewnie nie pamiętasz

Krzysztoń Voo Voo Daab Jakubowicz
Wbijałem w siebie gwoździe
I dziwiłem się
Skąd we mnie jeszcze tyle krwi

Minęły lata
Dużo lat
To już idzie w dziesiątki
Zbyt mało
Aby móc z tobą 
Wreszcie obojętnie porozmawiać
Na przykład o pogodzie


28.10.2023

czwartek, 26 października 2023

eutanazja

możliwe 
że pamiętałaś
powojenną biedę

a może nawet
pierwsze lata
odzyskanej niepodległości

znaliśmy się dobrze
dla mnie byłaś
od zawsze

a dziś jeden urzędniczy enter
klawisz niepozostawiający
znaku graficznego

i już cię nie ma
tylko dlatego
że byłaś starą topolą


26.10.2023

poniedziałek, 23 października 2023

Poeto

Zaklętym słowem
Koduj przekaz
Własnym kluczem
Nie podrobionym
Ukradzionym komuś
I odbitym w mydle
Ale też nie takim
Co będzie wymagać
Płacht Zygalskiego
Umiar
Umiar
Umiar
Powtarzaj jak mantrę


23.10.2023

sobota, 21 października 2023

dwie klepsydry

zasypiam otulona
kołdrą niepamięci
przyszłych pokoleń

księżyc świeci
z obojętną twarzą
obcego przechodnia

nie zostawiam po sobie
nic prócz mieszkania
na sprzedaż

moje życie 
zapełni pojemniki
w altance koło domu

potem wszyscy się rozejdą
a klucze oddadzą
nowym lokatorom

gdy szklaną klepsydrę
zastąpi ta naklejona na drzwiach
czy wtedy nadal będziesz mnie kochał?


21.10.2023

czwartek, 19 października 2023

monolog wariata

(być może zasłyszane w tramwaju)

...co tam drwina
już dawno 
zostałem zaszczepiony
przez ciebie...

...nie mam może
całkowitej odporności
ale kolejne upokorzenia
znoszę coraz łagodniej...

...przeciwciała rozpoznają twój jad
sprawnie niszczą patogeny...

...przestałem odczuwać
jakikolwiek smutek
jego zatruty nóż
jelita strawiły jak białko 
nim zdążyłem się zorientować
że przebił mój brzuch...

...jesteś kobietą rojem
i jak spłoszony rój 
nienawidzisz mojej obecności
pod żadną postacią
nawet plamy krwi na chodniku...


19.10.2023

"Ej tam, on się tym cierpieniem napawa, to sens jego życia. Gdyby nie to cierpienie to nie mógłby się zdefiniować w świecie. A tak to jest Wielkim Cierpiętnikiem. Biedny, niezrozumiany i wiecznie nieszczęśliwy. To jego wizytówka, jego tożsamość."

sobota, 14 października 2023

Wino

Sobotni wieczór
Pewnie teraz pijesz wino
I kołyszesz biodrami do muzyki
Patrząc zalotnie w wyobraźni

Nie na mnie
Nikt przecież nie tańczy
Przed plamą na obrusie
Ani zakurzonym regałem


14.10.2023

czwartek, 12 października 2023

dotyk

(Panu Benkowi, wychowacy kolonijnemu, w podziękowaniu za inspirację)


gest

o szerokiej palecie
barw i odcieni

przypadkowy
krępuje i zawstydza

ukochanej osoby
przybliża do nieba

przyjacielski 
dodaje siły

a Boga
wskrzesza z martwych

to tylko kilka
kolorów podstawowych

jest też dotyk
czarny i lepki jak smoła

drżącymi spoconymi dłońmi

wtedy oczy zatrzaskują się
aż do bólu powiek
i nie chcesz ich
już nigdy otwierać

zabija powoli
a towarzyszącego mu
gorącego oddechu
nie sposób zapomnieć

ten dotyk
odbiera wszystko
znam go i ja

oby winne go ręce
przez wieczność
zżerał trąd


12.10.2023

poniedziałek, 9 października 2023

Miłość

Taka sytuacja
Dziewczyna na wózku
Wiozła na kolanach drugą
Maleńką która ważyła chyba tyle
Co moje ciężkie buty
Plus skórzana kurtka
Kiedy przejechały pasy
Ta druga zeszła z kolan
Była bardzo pokrzywiona
Towarzyszył im mężczyzna 
Niemłody i też na wózku
Patrzyłem na tę ludzką kruchość
Jak na obraz Trójcy Świętej
Nie wiem czy łączyło ich
Jakiekolwiek pokrewieństwo
Ale było widać łączącą ich
Ogromną miłość

A dziś spotkałem na drodze
Dwie staruszki
Pogodne mimo chłodu
Wyższa prowadziła za rękę
Mocno pochyloną towarzyszkę
Twarze miały tak jasne i piękne
Że musiałem się do nich uśmiechnąć
Choć czułem że nie jestem godzien
Spojrzeć nawet na ich cienie


09.10.2023

już wystarczy

nie będę echem 
niespełnionych marzeń

nie będę powidokiem
zapomnianych zdarzeń

nie będę już wskrzeszał
wzruszeń przedawnionych

nie będę jątrzyć
ran niezabliźnionych

nie będę więcej
wołać ciszą wierszy

i wreszcie przestanę
robić z siebie idiotę



09.10.2023

piątek, 6 października 2023

Stąd do wieczności III

Gdy czas się dopełni
I nastanie wieczność
Nie będzie nieruchoma
I zimna - o nie

Ona ma własną dynamikę
Inną niż sale muzealne
Huczy i buzuje 
Jak zupa pod pokrywką

Będzie wreszcie czas 
By pokochać wszystkich
I razem zwiedzić
Bezkresny wszechświat

Wreszcie poznamy dalsze losy ludzi 
Z którymi było nam po drodze
Choćby tylko jeden jedyny raz 
W autobusie

Zamiast terapii - wybaczenie
Zamiast udręki - zrozumienie
Zamiast kłótni - pocałunki
I nigdy więcej żadnych namiastek


06.10.2023

Istota rzeczy

O pustce można pisać pełnymi zdaniami
Nie będzie to kuglarską sztuczką
Ani zafałszowaniem rzeczywistości
Choć ze swej natury wszechświat
Jest bardziej z niczego niż z czegoś
A te drobne zaburzenia energii
Zagęszczone do materialnej postaci
Są pomijalne przy pomiarach


06.10.2023

środa, 4 października 2023

Szwy

Wiadomo jak to działa
Mózg doszukuje się podobieństw
Z widokiem zapamiętanych obiektów
Stąd mylenie kogoś nieznajomego
Z osobą znaną sobie obecnie
Albo kiedyś
Mój mózg niczym się tu nie różni
Od innych mózgów
Czasem zobaczy u kogoś twoje włosy
Oczy nos usta 
Cokolwiek
Niekiedy łączy sobie te rozproszone elementy
W twoją twarz
Jak puzzle 3D
Chyba z sentymentu
No bo z jakiego innego powodu
Niestety efekt końcowy psują
Szwy trzymające wszystko w kupie
Które upodabniają cię
Do monstrum doktora Frankensteina


04.10.2023

niebezpieczna szybkość

kariera nabiera rozpędu
publikacje w trzech niszowych tytułach
kilkoro czytelników bloga
 
ten rozmach mnie odurza
bieg wydarzeń zapiera dech

jak jazda odkrytym automobilem
z fasonem klaksonem i przytupem
w muzealnych filcowych kapciach


04.10.2023

wtorek, 3 października 2023

Koniec wieku niewinności

Niewinność utraciłem
Nie podczas pierwszego razu
Nie z pierwszym papierosem
Alkoholem
Ani skrętem
Nie

Nawet nie wtedy
Gdy sprzedałem w antykwariacie
Książki o Tomku Wilmowskim
By kupić kasetę Dezertera
Nie

Było inaczej
Miałem wtedy chyba jedenaścieście lat
Wczasy w Korbielowie
Bawiłem się z innymi dzieciakami
Na placu zabaw
Ktoś mnie zdenerwował
I na cały głos ryknąłem 
SPIERDALAJ

Nigdy wcześniej tak się nie odzywałem
Coś się wtedy we mnie zmieniło
Pękło
Szkoda

03.10.2023

niedziela, 1 października 2023

Poetyka pornografii

Lubicie świerszczyki?
Poznajcie nasze modelki!

Nieśmiała Morgan
ma robaczywe myśli

Gorąca Stacy
wypina miękki odwłok

Napalona Vanessa
rozchyla dla ciebie odnóża

Niegrzeczna małolata Molly
wie do czego służą żuwaczki

Dojrzała Sandra
w seksownej chitynie

Nie ma co mieć much w nosie!
Naprawdę jest się czym uraczyć!



01.10.2023

środa, 27 września 2023

"Voice Of A Generation"

Jestem głosem pokolenia
Które samo się uśmierciło

Daliśmy się rozpuścić
W gęstym roztworze 

Konsystencja nie pozwala
Złapać się za ręce jak dawniej

Stawia opór
Nieskończony

Poza tym
Już nie mamy rąk


27.09.2023

wtorek, 26 września 2023

Inżynieria wsteczna

To ciągłe "pamiętam"...
Z wiekiem pamiętam coraz więcej
I to i owo i tamto też
Ukazują mi się dawno nieroztrząsane
Wydarzenia i historie
Anegdoty przestają nimi być
A coraz bardziej upodabniają się
Do reportaży z miejsca zdarzenia
To co mnie z czasem śmieszyło
Zaczyna znowu boleć
Dziwnie się ogląda film puszczony od tyłu
Im bliżej początku
Tym mniej pamiętam z teraźniejszości


26.09.2023

niedziela, 24 września 2023

"czy mnie jeszcze pamiętasz"

myślisz o mnie czasem?
nie!
a jeśli już
to tylko źle!

nie zaprzątam sobie
tobą głowy
dla mnie jesteś
psychicznie chory!

nie czuję z tobą
żadnej więzi
więc bardzo proszę
mi się już nie śnić!


24.09.2023

piątek, 22 września 2023

postulat

z tego miejsca
w tej porze 
tu i teraz
raz na zawsze
życzę sobie
wnioskuję
apeluję
proszę
nalegam
domagam się
żądam
dymorfizmu płciowego


22.09.2023

czwartek, 21 września 2023

twoi powiernicy

chciałbym czasem przeczytać
co u ciebie
nic ponadto

dziś więcej o tobie wiedzą
reklamy śledzące
w internecie

i filmy na portalach
które lajkujesz
po obejrzeniu


21.09.2023

Mody

Ślepi naśladowcy nie widzą niuansów
Na drodze ścinają zakręty
A wystające detale
Obtłukują tępym końcem siekiery
Aby nie rozedrzeć spodni

Mimowolnie upraszczają wzorce
Zastępując niedopowiedzenia
Konturami komiksowych dymków

Produkują sztuczną biżuterię
Budują pałace z wielkiej płyty
Otoczone ogrodami plastikowych kwiatów
I domy jak koszary Le Corbusiera

Nie rozumiejąc co skąd i po co
Skupiają się tylko na lakierze
Tak powstają idiotyczne mody
Na przykład na więzienne tatuaże
Zdrowe żywienie czy samobójstwa


21.09.2023

niedziela, 17 września 2023

O ekologach

(felieton)

Znałem kiedyś jedną ekolożkę. Wegetarianka. Przez nią zetknąłem się z ekologami "głębokimi" i tymi płytszymi. Naprawdę byłem pod wrażeniem. Wrażliwość na los czujących istot. Świadomość zagrożeń dla życia na ziemi. Ona i jej podobni wydawali mi się być ludźmi o szerszych horyzontach umysłowych niż ci zwyczajni, otaczający na codzień. Zacząłem przejmować ich sposób rozumowania, nieco styl życia. 

Wszystkich, a na pewno większość, łączyła z pewnością jedna rzecz: niechęć do Kościoła katolickiego. Trafili w mój gust, bowiem instytucjonalne chrześcijaństwo, zwłaszcza w rzymskim rycie postrzegałem jako element "systemu zniewolenia". Pojęcie to, mocno nieostre, było zarazem nader pojemne. Dlatego i ja zacząłem interesować się wschodnimi "filozofiami", oczywiście podanymi w sposób strawny dla ludzi stąd, czyli w wersji New Age. Chciałem rozwijać się duchowo. Mój niepokój budziło otwarcie tego środowiska na ezoterykę. Mimo buntu byłem ukształtowany przez taką a nie inną religię i to powodowało mój sceptycyzm. Jednak pod wpływem przeżyć i lektur jakoś te sprawy zacząłem godzić, co zaowocowało amatorskim zajęciem się geomancją (metoda wróżbiarstwa), a potem próbą nauczenia się przepowiadania runami.

Lektura gazetek ekologicznych też powodowała pewien dyskomfort. W jednym z nich przeczytałem, że zaangażowany bojownik o Matkę Ziemię nie powinien mieć partnera i dzieci, bo to będzie krępować jego swobodę w działaniu na rzecz. Inne publikacje ukazywały wręcz ludzi jako tkankę rakową na ciele planety, niszczącą ją bezmyślnie aż do i własnej zagłady. Analogia wydawała się trafna, przecież żaden nowotwór nie przeżyje ciała, które pożera.

Nie do końca podzielałem taki pogląd. Wydawał mi się zbyt radykalny. Przecież i ja jestem człowiekiem! I chcę mieć dzieci! Uważałem, że nie można traktować własnego gatunku jako złego z definicji. Ratunek widziałem w wychowaniu.

Kiedy z czasem zapoznałem się z postulatami partii politycznych utożsamiających się z nurtem "Zieloni" z różnych państw, uderzyło mnie jedno, zarazem mocno: wszystkie są za dostępem do... aborcji. Nie wytrzymałem: jak to? Płaczecie nad zwierzętami z farm hodowlanych, a chcecie zabijać ludzi? Gdzie tu konsekwencja? I wtedy coś we mnie chrupnęło i pękło. Tyle się naczytałem i nasłuchałem o niestosowaniu przemocy, pacyfizmie, humanitaryzmie, a tu przyzwolenie - nie! poparcie dla morderstw. Poczułem się oszukany. Niesłusznie. To przecież walka z rakiem niszczącym Ziemię. I skutki przyjmowania duchowości Wschodu: człowiek jest tylko jednym z rodzajów bytów fizycznych, w niczym nie lepszy od zwierząt. Dlatego ważniejsza od niego jest populacja endemicznego gatunku pluskwiaków na jakiejś wulkanicznej wysepce, bo jest nieduża i może wyginąć.
Populacja - nie wysepka.

Minęły lata. Ekolożka przestała być ekolożką i wegetarianką, ja też wróciłem do pokarmów mięsnych. Porzuciłem ezoterykę. Ludzie gdzieś się porozchodzili. Produkty wegetariańskie, a właściwie wegańskie, są w każdym markecie. Reklamowane jako bezpieczniejsze dla Ziemi i lepsze dla człowieka. O ile nie został wyskrobany..

czwartek, 14 września 2023

Obsesja

Dziś odebrałem
Głuchy telefon
W słuchawce na pewno
Milczała kobieta
Jestem święcie przekonany
Że to była ONA


14.09.2023

Pod osłoną nocy

Zmrok
Pora przemytników
I zbiegów z getta jawy
Za murami z nową tożsamością
Próbują jakoś przeżyć
Jednak każdego ranka
Zostają rozpoznani
Jedynym wyjściem ucieczka
Przez otwarte oczy


14.09.2023

środa, 13 września 2023

Perspektywa

Na obrazie
Linie równoległe
W nieskończoności
Skupiają się w punkcie
Siedzi w nim Euklides
I nie może się nadziwić


13.09.2023 

poniedziałek, 11 września 2023

Adolf Hitler w Argentynie

(Lata sześćdziesiąte)

Skromny dom nieopodal wybrzeża
W nim stary człowiek
Obecnie Alois Buchenwald
Nazwisko z sentymentu
Do lat świetności

Ewa rozwiodła się z nim
Niedługo po wojnie
Wyemigrowała do Brazylii
Pokochała bossa novę
Została kelnerką

A on patrzy smutno przez okno
Albo na brzegu oceanu
Krzyczy piskliwie do fal żywo gestykuląc
A jego żydowscy przodkowie
Uśmiechają się pobłażliwie

Żyje z landszaftów
Wyrobił się
Choć nadal nie ma na nich ludzi
Zapuścił brodę i siwe włosy
Sąsiedzi traktują go z rezerwą


11.09.2023

piątek, 8 września 2023

Noc

Noc jest cierpliwa
Spokojnie czeka na swoją kolej
Z nadejściem poranka
Chowa się do nory
W południe śpi czujnie
Jednocześnie spoglądając
Przez nieznacznie uchylone powieki
Późnym popołudniem
Zaczyna się nieco wiercić
Pod wieczór pręży zdrętwiały grzbiet
Aż w końcu
Może pokazać się
W całej mrocznej okazałości
I rozpalić gwiazdy
Bijąc ogonem po niebie
Potem mruczy przymilnie
Głaszcząc mnie łapą po głowie
I szeptem 
Opowiada sny


08.09.2023

czwartek, 7 września 2023

demencja

w rozmowach z nią
mówisz o mnie
ten twój kolega

zapomniałaś już
że ty i ja
byliśmy kochankami

pocieszę cię
bo moja pamięć
też szwankuje

ja ciągle o tym
a to przecież było
bardzo dawno temu


07.09.2023

Identyfikacja "swój-obcy"

Nawet jeśli się kiedyś spotkamy
Nie rozpoznamy w tłumie
Zapamiętanych twarzy

Zmienią się parametry
Oczy stracą blask
Mózgi kwestionując zgodność ze wzorcem
Uruchomią protokół "search and destroy"
I pokłócimy się

O wolne miejsce w autobusie
Albo w kolejce u lekarza
Obrzucając starczymi obelgami
Niezrozumiałymi już zupełnie dla nikogo
Spoza naszego pokolenia


07.09.2023

wtorek, 5 września 2023

Gatunek inwazyjny

Należę do płodnego gatunku
Nieustannie poszukuję żywicieli
Dla moich jaj i larw
Usiłuję zajmować nowe ekosystemy
By rozpleniać się bez końca

Z zewnątrz wszystko wygląda
Bezpiecznie i niewinnie
Grafoman wysyła wiersze
Do kolejnych redakcji
I nikt się nie domyśla 
Że to inwazja


05.09.2023

niedziela, 3 września 2023

Mizogin

Włosy babiego lata
Chłoszczą twarz
Nacinając skórę aż do kości
Jednorazowa chustka
Lepka od krwi
Nie daje odkleić się w całości
Nienawidzę jesieni 
I kobiet
Od wtedy 
Gdy


03.09.2023


sobota, 2 września 2023

Nieszczęścia jeżdżą limuzynami

Porzuciła mnie żona
Najlepszego przyjaciela
Powiedziała
Że ma wyrzuty sumienia
I od tej pory
Poświęci życie Bogu
Jej Bogiem
Jest pieniądz


02.09.2023

piątek, 25 sierpnia 2023

Dwanaście kroków już za mną

Głupi smutku co nade mną krążysz
Rzucasz cień błoniastymi skrzydłami
Przerywasz fotosyntezę codziennych myśli
Siadasz na głowie i rozbijasz czerep
Jak skorupkę jajka na twardo
A odwłokiem wtłaczasz truciznę
Nie masz tu czego szukać
Mój umysł już ci nie posłuży
Jako rzutnik wyblakłych slajdów
Przestałem pić


25.08.2023


wtorek, 22 sierpnia 2023

Co ja właściwie mam?

Nie mam potrzeby zabierania głosu 
w sprawach wielkich i ważnych, 
nie mam talentu, 
by opowiadać ciekawie o błahych. 

Nie mam urody i warunków, 
by grać w filmach porno, 
nie mam wstydu 
rozważając takie możliwości.

Nie mam aspiracji ani pieniędzy, 
nie mam bezczelnego uroku, 
by je zdobyć w sposób nieuczciwy okradając kolejne bogate kochanki.

Nie mam już pomysłu na siebie, 
nie mam siły 
zaprzeć się siebie samego
i muszę być sobą.


22.08.2023

środa, 16 sierpnia 2023

teraźniejszyzm

być tu i teraz oklepany banał
nie dla mnie nawróconego nekromanty
przestałem wzywać umarły czas
zbyt zalatywał wilgotną ziemią
i tak ponownie go przeżyję
na sądzie ostatecznym
a że nie wszystko pamiętam
może być ciekawie
nie warto psuć efektu zaskoczenia
spoilerowaniem


16.08.2023

piątek, 11 sierpnia 2023

Inżynieria genetyczna

A kiedy znów będę młody
Samodzielnie pokonam schody
Podwójnej helisy
W górę i w dół
Obejrzę dokładnie każdy gen
Usunę zeń
Przeznaczenie
Fatum zastąpię fartem
Zaś pecha - pychą
Będę się rozpychał łokciami
Wszelkie przeszkody rozwalę butami
Ciężkimi od gniewu
I po zgiętych karkach wrogów
Wejdę do elit
Wtedy one dysząc w twarz szampanem
Złożą na moich ustach
Zaślinione pocałunki
Drugi raz nie zmarnuję życia


11.08.2023

wtorek, 8 sierpnia 2023

Nein, nein, nein!

Pięść w stół
Łup!
(Stół odpowiada głuchym jękiem)
Dosyć!
(Dosyć staje na baczność)
Koniec z tym!
(Koniec z tym lękliwie patrzą na siebie)
Jeżeli jeszcze raz 
(Raz blednie i chwieje się na nogach)
O niej usłyszę
(Nie ma jej tu)
Każę rozstrzelać!
(Rozstrzelanie szczerzy zęby w uśmiechu)
Zrozumiano???
(Zrozumiano unika kontaktu wzrokowego)


08.08.2023

Sztorm

O gwiazdo gwiazdo
Co świecisz wysoko
Mrugasz wesoło do tonących
We wzburzonych wodach
Wiatr wtłacza im do gardeł przerażenie
Krzyk nie ma sensu - mówi
A ty pozbawiona wszelkiej empatii
Patrzysz na to wszystko rozbawiona
Jak sadystyczne dziecko
Na rozdeptywane bezmyślnie mrówki

Kapitan nim z łajby zejdzie ostatni
Może jeszcze zdąży strącić cię racą


07.08.2023

poniedziałek, 7 sierpnia 2023

sobota, 5 sierpnia 2023

Niepewny wynik

Pozostały po tobie 
Okruch czasu
Otoczyła w mózgu
Czarna perła
Prawdziwy skarb
Rzadkość
A może opis RTG
Jest błędny
A tak naprawdę
To cysta pasożyta
Wylęgłego z myśli o tobie
Albo nieoperacyjny
Otorbiony nowotwór
Jest i inne wytłumaczenie
Jakiś paproch na szybce
Niedopatrzony przez
Niestarannego technika
Został uwieczniony na kliszy
A to by znaczyło
Że mnie tak naprawdę
Nic już nie obchodzisz
Zatem jestem dobrej myśli


05.08.2023

wtorek, 1 sierpnia 2023

lajon zajon brulion

zbutowani mejnstrimowcy
wygraliście
zasraliście mózgi
a efekt
jakby zostały wyprane

rozszczekani cynicy
uczą o was w szkołach
a wy niepokornie
wypinacie piersi do orderów

utuczeni kabotyni
polerujący kolejne puchary
za burdel semantyczny
który stworzyliście

nienawidzę was
boście mnie ubiegli


31.07.2023

niedziela, 30 lipca 2023

Wędrowny obóz koncentracyjny'91

Wymarzony wyjazd pod namiot
Musiałem czekać
Do osiągnięcia pełnoletności
Cóż tacy rodzice
Inni mieli więcej szczęścia

Jura
Ruszamy z Krakowa
Pierwszej nocy tracę trzy litry wody
I niestrawiony posiłek
Obca flora bakteryjna

Za dnia czuję się jak sterta łajna
Oblepiona przez muchy
I chodzący bukłak z krwią zamiast wina
Specjalnie dla komarów
Sól z potu szczypie w oczy

Rozpada się w jednym miejscu
Mocowanie plecaka do stelaża
Świetny komunistyczny wyrób
Z czasów kryzysu gospodarczego
Insekty atakują falami

Upał nie chce mnie zabić
Wystarcza mu dręczenie
Tracę chyba wszystkie atuty
W oczach dziewczyny
Potem już równia pochyła

Mimo wszystko ocalałem
Nigdy więcej nie wróciłem
Na tamten szlak
Co ja bym teraz dał
By się z nią na nim znaleźć


30.07.2023

Soap opera

Poprzedni odcinek
Zakończył się niespodziewanie
Pocałowałaś mnie
Czy nie?

Tego serialu nie ma 
W kolorowej gazetce z plotkami 
I programami telewizyjnymi
Trafiłem przypadkiem

Kiedy znowu mi się przyśnił
Było już kilka
Odcinków dalej
Nie było cię w obsadzie


30.07.2023

Konsylia

“Śniłem kiedyś, że jestem motylem, i teraz nie wiem już, czy jestem Czuang-Cy, który śnił, że jest motylem, czy też jestem motylem, który śni, że jest Czuang-Cy”


Dwa światy
Zewnętrzny i wewnętrzny
Materia i antymateria
Nie mogą się spotkać
Bo nie zostanie żaden

W jednym jestem pasażerem metra
Nieśmiało wystukującym rytm o poręcz
Gubię się i wchodzę nie w porę
Muszę wysiadać
Jeszcze zatłoczony autobus

W drugim walę z całych sił
We wszystkie składniki perkusji
D-beat!
Nasz wokalista wrzeszczy
Gitara zdziera uszy przesterem
Bas dotrzymuje tempa

Który z nich jest prawdziwy
Zdania lekarzy są podzielone
W obu światach


15.07.2023

https://youtu.be/qlP43fiYNPs

czwartek, 27 lipca 2023

Wstydzę się tego wiersza

Pierdolę cię
Onirycznie

Jego pierdolę 
Majestatycznie

A kotka
Za pomocą młotka

Pierdolę was wszystkich

Mówi się do was!

Ruby Tuesday ma coś koło osiemdziesiątki
Sweet Jane niewiele młodsza
Lorelei idzie szósty krzyżyk
Ty skończyłaś niedawno pięćdziesiąt
Co tu dużo mówić jesteście stare
A nadal mącicie w głowach bo już tak macie
Wiecznie w centrum uwagi
Lubicie być adorowane choć nami gardzicie
Kwiaty od nas gniją w waszych kompostownikach
Wiersze wyśmiewacie w swoim gronie
Ale uważajcie nie jesteście wieczne
Śmiertelne choć boginie
A może tylko harpie syreny czy inne szkodniki
Wasza koleżanka ta z serca ogrodu
Prześliczna nimfa ha ha
Kopnęła w kalendarz trzy lata temu
Róbcie rachunek sumienia


27.07.2023

Jawnik współczesny

(fragment nigdy niepowstałej książki)

Wstęp

Marzeniami sennymi interesowano się już w starożytnej Mezopotamii i Egipcie. I zapewne w każdym miejscu, gdzie spali ludzie. Na przykład w Sochaczewie. Chyba od początku naszego gatunku starano się wywnioskować z nich przyszłość. Dlatego nie będę się tym zajmować. Wpływ jawy na życie jest ciekawszy.


I tak:

Murzyn - teraz nie wypada tak mówić.
Murzyna zobaczyć - też mi sensacja.
Z Murzynem rozmawiać - przydałaby się znajomość angielskiego, cholera.


Sztućce - tym się je, nie wiedziałeś?
Sztućce upuścić - goście jadą.
Sztućce niedomyte - pospiesz się, goście zaraz będą!

Na razie tyle.

wtorek, 25 lipca 2023

feminatywy

już są
nie trzeba wymyślać nowych

trup - trupa
szmat - szmata
glin - glina

i wiele wiele innych

jest tylko jeden problem
jaki jest feminatyw
od słowa skurwysyn?


15.07.2023



niedziela, 23 lipca 2023

Półżywa skamielina

Jeździ po Warszawie
Facet z bokobrodami
Pękaty antałek
Z kolczykami w uszach
Całoroczna choinka
Błazen
Palant
Myśli że taki oryginalny
Też mi doprawdy
Wieczny zbuntowany
Już nie ma czego stawiać
Na wyliniałym łbie
Czas nie czeka na maruderów
A on ciągle
Nic dziwnego że
Ano właśnie


24.07.2023

niedziela, 9 lipca 2023

Pocztówki Literackie Karola Maliszewskiego

Nie zanurzę się w Odrze jak w Styksie
Nieśmiertelność nie jest dla mnie
Ratownik pan Karol jest bardzo czujny
Od razu stanowczo wyciąga mnie na brzeg
Nim zdążę wejść choćby po kostki
W tej sytuacji nie dostaniecie nawet Pamiątkowej pocztówki z moim wierszem
Może nie umrę ugodzony strzałą w piętę
Tylko od paprzącej się rany za uchem
Ale to już nie robi większej różnicy


09.07.2023

https://okis.pl/miesiecznik-odra/pocztowki-literackie/

sobota, 8 lipca 2023

Zupełnie fikcyjna sytuacja

Nienawidzę własnego poczucia humoru
Naprawdę!
Psuje mi wszystko
Kiedyś randki
A dziś kłótnie
Uniemożliwia podejmowanie
Życiowych decyzji
Zwłaszcza z gatunku tych najistotniejszych
Kiedyś chciałem się powiesić
Zamocowałem sznur
Zrobiłem pętlę
Przełożyłem przez nią głowę
Już miałem wykopać
Stołek spod nóg
Aż tu przeczulenie na komizm sytuacyjny
Kazało mi wyobrazić sobie mnie
Wiszącego z wywalonym sinym ozorem
Plamą moczu pod nogami
I gaciami pełnymi gówna
Patos chwili przepadł bezpowrotnie
Zacząłem się śmiać
Zdjąłem pętlę 
Spadłem ze stołka
I złamałem rękę


08.07.2023

Propozycja dla wydawcy

Chciałbym wreszcie wyjść z podziemia
W piwnicy śmierdzi stęchlizną
Sztuczne światło psuje oczy
Powietrze ciężkie od kurzu
Osiadającego w płucach
Nie natlenia krwi
Tak się nie daje żyć
Może ktoś chciałby mnie wydać?
Będę jeszcze mniej wymagający
Niż George Lucas
W negocjacjach z Twenty Century Fox
Zrzeknę się udziałów w zyskach
Zachowam jedynie skromne tantiemy
Ze sprzedaży plastikowych figurek
Pociesznych bohaterów moich opowieści


08.07.2023

czwartek, 6 lipca 2023

Nawrócenie

Twój ołtarzyk
Stoi koło altanki śmietnikowej
Może się komuś przyda
Na półkę dla roślin
Wybieram Boga
Bo oprócz tajemnic bolesnych
Tak jak ty
Ma dla mnie jeszcze
Radosne
Światła
I chwalebne
Pokonał cię
Ciekawszą ofertą


06.07.2023

Tradycja imitacji

Nie ma prawdziwych kapel
Są grupy folklorystyczne
Nie ma załogantów
Są grupy rekonstrukcyjne
Nie ma spontaniczności
Jest ustalony kanon

Subkulturowa cepelia
Stragany z pieszczochami
Tandetne glany
Obliczone na dwa lata użytkowania
Zestawy przypinek
W koszach hal hipermarketów
Z kartką PROMOCJA
Bo towar nie schodzi
Płyty oryginalnie z napisem
NIE PŁAĆ WIĘCEJ NIŻ
W eleganckich stojakach
Zabijają ceną
I nikt ich nie kupuje
A tak swoją drogą
I co z tego


06.07.2023

wtorek, 4 lipca 2023

"Ó"

Wszystko pozamykane
Sklepy bary kina
Klatki bramy świątynie
Oczy usta serca
Dłonie i głowy
Otwórzcie chociaż literę Ó
Bym mógł stąd UCIEC

04.07.2023

niedziela, 2 lipca 2023

Przezorność

Posłuchaj dziewczę u progu pokwitania
I ty pryszczaty chłopcze też
Nie marnujcie nastoletnich lat na głupoty
Już teraz pomyślcie o swojej przyszłości

Staniecie się krytyczni wobec rodziców
Będzie was wkurzała bieda w domu
Ale nie pakujcie się w żadne subkultury
Glany i skóry zostawcie frajerom

Zostańcie aktywistami albo jeszcze lepiej
Członkami młodzieżówki partyjnej
Tylko takiej którą akceptuje
Europejski establishment

Od młodych lat wyrobicie sobie
Niezbędne znajomości i kontakty
Gorliwie realizujcie bieżącą linię ideową
Choćby się co chwila radykalnie zmieniała

Wasze zaangażowanie nie ujdzie uwadze
Czujnych oczu liderów i działaczy
Wasza gotowość i poświęcenie
Będzie nagrodzona w stosownym czasie

Nieważne jakie kiedyś studia skończycie
Jakich umiejętności tajniki poznacie
Z jaką notą obronicie na koniec
Mało odkrywcze prace magisterskie

Nie po to partia was wychowywała
Nie po to wsączała dyscyplinę w krwioobieg
By potem wami nie obsadzić stanowisk
W spółkach będących własnością skarbu państwa

Będzięcie potem mogli donośnie
Zaśmiać się w nos nieudacznikom
Z dyplomami z wyróżnieniem
I swoim naiwnym ciemnym rodzicom


02.07.2023

sobota, 1 lipca 2023

Helikopter

Nie zdążyłem na ostatni helikopter OPT
Do Wrocławia
Tak powiedziałem w domu
Prawda jest inna
Nie miałem nic interesującego dla pilota
Nic wartościowego
Co mógłbym dać za bilet na pokład
Same tylko oklepane frazesy
Wyświechtane związki frazeologiczne
Tudzież niedobrane słowa

Kiedy startował
Uczepiłem się płozy
Ale nie mogłem się utrzymać
Pilot widząc co się dzieje
Zatrzymał maszynę 
Nisko nad ziemią w zawisie
Dając mi szansę na zachowanie twarzy
Kosztem zwichniętej lewej kostki
I połamanych okularów
Upadku z większej wysokości
Już bym nie przeżył


01.07.2023


https://opt-art.net/helikopter-magazyn-internetowy/

piątek, 30 czerwca 2023

Rewolucja!

Koniec pandemii odtrąbiony
Niech maseczki zapłoną
Jak staniki ukwieconych feministek
W latach sześćdziesiątych
Na znak obalenia patriarchatu
Rewolucja rewolucja rewolucja
A potem kolejny marsz przez instytucje
Zupełnie jak wtedy gdy one poszły
W biustonoszach Victoria's Secret
Który zna tylko Chuck Norris
Żeby wymyślić dla kolejnych pokoleń
Nowy ucisk
Tak i kiedyś my ruszymy
Żeby sobie gówniarze nie myśleli
Że im wszystko wolno


30.06.2023

środa, 28 czerwca 2023

Anegdota poezją prozatorską

Wiele lat temu szukałem pracy
Moja kumpela znała wtedy
Amerykańskie małżeństwo
On miał polskie korzenie i nazwisko
Goldsmith czy Kowalsky
Nie pamiętam
Otworzyli w Warszawie
Bar sałatkowy Snickers
Wtedy ta nazwa
Kojarzyła mi się jedynie z batonem

Do sufitu przymocowano
Podeszwami tenisówki
A stół z potrawami był wystylizowany
Na otwartą maskę samochodu
Chyba cadillaca
Być może różowego
Nieważne

Na rozmowę kwalifikacyjną
Pojechaliśmy razem
Tamci nie znali polskiego
A mój angielski wtedy
Ograniczał się do
My flowers is beautiful
I hate school
Too drunk to fuck
Oraz
Don't shoot! I'm pregnat!
Teraz umiem powiedzieć
Znacznie więcej:
Sorry! I don't speak english

Casting wypadł niepomyślnie
Amerykanie nie uwierzyli
Że koleś z kolcami na głowie
I choinkami z uszu może nie ćpać
Cóż...
Może zresztą mieli rację

Czasy się zmieniły
W fasfoodach obsługa
Ma przekłute twarze w takich miejscach
Że aż boli patrząc
I kolorowe ręce od tatuaży
A raz mnie i mojej rodzinie
Zamówione śmieciowe jedzenie
Wydawał umalowany koleś
Z dużym logo PORNHUB
Na przedramieniu


28.06.2023

wtorek, 27 czerwca 2023

Historia prawdziwa

Szachista 
Neonazista
Grał białymi 
Bił czarne
Białe lepsze
Tak powiedział
Zoologiczny rasizm
I jeszcze bezczelnie
Ustawił hetmana zamiast królowej
Męska szowinistyczna świnia
YouTube 
Musiał podjąć drastyczną decyzję
I zablokował jego konto
Niech się zapluty karzeł cieszy
Że nie zawiśnie 
W Norymberdze


27.06.2023

sobota, 24 czerwca 2023

Wszystko nabrało sensu

Mój znajomy jest psychologiem
Dużo mi pomógł
Jakiś czas temu podesłał mi
Link do specjalistycznej ankiety
Wypełniłem
Okazało się że mam ADHD
Dość łagodne
Ale umiejętnie utrudniające...
To mi wiele wyjaśniło
W świetle diagnozy 
Zrozumiałem wydarzenia
Te z życia szkolnego
Zawodowego
Osobistego
I pozagrobowego


24.06.2023

Kocham!

E-mail
E-learning
E-sport

E-seks
E-praca
E-zakupy

A to wszystko
W jednym telefonie
E-kocham świat

Gdzie tu liryka zapytacie
Jest w tym e-kochaniu
To słowo nic nie znaczy
Nazwa bez desygnatu
Pusty dźwięk
Ale to moja
Licentia poetica 


24.06.2023

środa, 21 czerwca 2023

Druga w nocy

Opuściła jakoś się wena
Łeb mi pęka - to migrena
W uszach słyszę tylko trzaski
Tłum nie bije mi oklasków
Moje ego na tym cierpi
Bo się nie ma przed kim chełpić
Więc wstydliwie kulę ogon
I samotnie chlam samogon


21.06.2023

niedziela, 18 czerwca 2023

Przemądrzały synalek cieśli

Chrystus wszedł w historię
Trudno
Na szczęście szybko umarł
Uff
Fanatycy mówią że zmartwychwstał
Bzdura
Niby po co skoro jest reinkarnacja
Hurra
Ale po śmierci bezczelnie wsączył się w kulturę
Zaśmiecił ją wyśrubowanymi wymaganiami
Którymi nikt nie jest w stanie sprostać
Bez rezygnacji z bycia sobą
Zostawił po sobie totalitarną ideologię
Blokującą możliwość samorealizacji
Dla niego wszystko jest złe:
Aborcja na życzenie
Miłość bez względu na płeć
Wielość prawd
Niszczenie wrogów
Samouwielbienie
I teraz przez niego mamy tylko
Niepokoje społeczne
Wojny religijne
Zasady logiki
Naukowy sceptycyzm
Chrześcijańską etykę
Niech Lycyfer ma nas w swojej opiece!


16.06.2023

sobota, 17 czerwca 2023

Dżdż

Deszcz za oknem
Deszcz w słuchawkach
Żona marznie
Okno zamknięte
Nic nie słychać
Stąd słuchawki
Szum szelest
Uspokajają
Jestem dzieckiem tej planety
Stworzono nas dla siebie nawzajem
Tu się najlepiej zasypia


17.06.2023

piątek, 16 czerwca 2023

Zmiana leków

Lekarz przepisał mi nowe tabletki
Stare wyczerpały swoje możliwości
Teraz jestem całkowicie zdrowy
Nie słyszę już głosów w głowie
I nastąpiła kompletna dezorientacja
Dobrze doradzały
Właściwie to kierowały całym moim życiem
Pomagały wybrać krawat
Podpowiadały tematy rozmów
Z ładnymi kobietami w kolejce do kasy
Najczęściej podrzucały mi
Jakiś pieprzny dowcip
Komplemencik nieco może na wyrost
Celny i żartobliwy komentarz
Wszyscy mówili że mam gadane
A teraz muszę udawać
Milczącego intelektualistę
Wsiadam do niewłaściwego autobusu
Trzymając w ręku poważną książkę
Której zupełnie nie rozumiem


16.06.2023

Pan Tofel

Pasterzem moim jest Pan
Peter Pan
Pan American
Upadł
Upadła
Upadło
W 1991
To już
History
Herstory
Menopauza
Womenopauza
Nie wiem kim jestem


15.06.2023

środa, 14 czerwca 2023

I niby czemu to ma służyć

Życzliwe twarze z przeszłości
Zapamiętujemy jak kształty
Potarganych wiatrem chmur
Nieostre i bez konturów

Doznane krzywdy potrafią być
Nieustającą listą przebojów
Z tymi samymi od wielu lat 
Hitami na czele notowania

Dlaczego ewolucja mózgu obrała
Taką a nie inną strategię
Że trudno być wdzięcznym
Za to świetnie potrafimy się mścić


14.06.2023

poniedziałek, 12 czerwca 2023

Liberał

Jestem
Fanatycznie apolityczny
Tolerancyjnie despotyczny
Ugodowy hegemonicznie
Pluralistyczny apodyktycznie
Kto nie ze mną
Ten przeciw mnie!


12.06.2023

niedziela, 11 czerwca 2023

Mądrości ludowe to bzdury

Ona:
Zdrowa
Radosna
Szczupła
Światowa
Kariera
Awanse
Nagrody
Perspektywy
Ma go w dupie

On:
Depresja
Cholesterol
Cukrzyca
Nadciśnienie
Nikotynizm
Zaleczony alkoholizm
Na nic nie liczy
Na nic nie czeka
Ma ją ciągle w sercu

A mówią
Że przeciwieństwa się przyciągają


11.06.2023

piątek, 9 czerwca 2023

.gif

We śnie
Trzymam w rękach
Mój nigdy i nigdzie niewydany
Debiutancki tomik
Wpisuję dla ciebie dedykację
Dla... od... i tak dalej
A w nim
Wiersze tęskne i obraźliwe
Od miłości do nienawiści jeden krok
Stawiam go lękliwie
By zaraz cofnąć nogę
I znowu w przód
I w tył
I znowu
I bez końca
Tak narodził się kolejny gif tenor
Można go odszukać
Wpisując are you stupid


09.06.2023

Prawo karmy

Świńskie tusze o bezmyślnych mordach
Ostemplowane na całych ciałach
Jakby przeszły kontrolę weterynaryjną
Ulubione motywy pajęczyna czaszka
Skorpion imiona miotu barwy klubu
Polska Walcząca i Mały Powstaniec
Żrą golonkę z grilla chleją litry piwa
Drą ryje w galerich handlowych
Ich polszczyzna to chuj kurwa cwel
Zajebiście spierdalaj i zasrane
Związkami frazeologicznymi z powyższych
Potrafią wyrazić cały wachlarz uczuć
Od zachwytu po dezaprobatę
Zawsze głośno zawsze agresywnie
Kiedyś mój znajomy wierzący w reinkarnację
Stwierdził że tacy wśród ludzi są od niedawna
Ciekawe jakie mieli zasługi w chlewach
Że awansowali aż do obecnej postaci


09.06.2023

poniedziałek, 5 czerwca 2023

Stąd do wieczności II

Zapachy z dzieciństwa
Młodości
Nagle!
Budowy gierkowskich bloków
Wilgotnej piwnicy
Plastikowych żołnierzy
Pluszowego misia
Drewnianych klocków
Różne
Chińskiej gumki do ścierania
Oranżady Rubinek
I wiosennego powietrza sprzed wielu lat
Teraz tak nie pachnie
Czy to tak naprawdę
Czy tylko mózg płata figle?
Nieistotne
Mam wrażenie że im częściej je czuję
Tym bardziej swoje łapy wyciąga po mnie
Wieczność


05.06.2023

Stąd do wieczności

Doczesność jest tylko do czasu
Jak wakacyjny wyjazd
Pobyt w szpitalu
Czy życie

Czasem się dłuży niemiłosiernie
Jak czekanie na randkę
Lekcja matematyki
Lub uliczny korek

Z czasem wszystko słabnie
Traci swój smak kolory
Chwieje się i upada
Gnije

Wieczność! Ja się jej obawiam
Kojarzy mi się z bezruchem
Trwaniem w bezczynności
Jak jest naprawdę?


04.06.2023

poniedziałek, 29 maja 2023

Dziura

Mam w sercu dziurę
Wielkości średniego psa
Płci żeńskiej
Wielorasowego
O dość masywnym tułowiu
I z nieproporcjonalnie krótkimi łapami
Opatrzę ją wspomnieniami
Może się zagoi
Zarośnie
Zabliźni
Tkanka w jej miejscu będzie grubsza
I bardziej odporna na rozrywanie


29.05.2023

niedziela, 28 maja 2023

Nowe zdjęcie na profilu

Co tu dużo mówić
Ładnie wyszłaś
Tak dostojnie
Elegancko
Przyjazny uśmiech
Dobrotliwe spojrzenie
Wzbudzasz zaufanie
Obiektyw cię kocha
Gdybym cię nie znał
To bym się nabrał
Jak kiedyś


28.05.2023

piątek, 26 maja 2023

Algorytm

Można się silić na inność
Można się buntować na zastany porządek
Można deklarować chęć wszczęcia rewolucji
Naprawdę można bardzo dużo
Ale algorytm jest nieubłagany
Ten sam dla wszystkich
Nieodmienne procedury
Wygładzają zmarszczki fal
Erozja zlizuje ostre krawędzie
Twarde kamienie łamią zęby
I powtarzają się te same etapy
Co u znienawidzonych poprzedników
Od stacji do stacji punktualnie co do minuty
Im bliżej kresu
Tym mniej współpasażerów w wagonie


26.05.2023

czwartek, 11 maja 2023

Dziewczyny z warkoczami

(pamięci Zbigniewa Wodeckiego)

Nie chodźcie nigdy pod znajome drzwi
Na pewno nigdy nie staną w nich
Te dziewczyny z warkoczami

One ich nigdy nie otworzą
I nie mają już warkoczy
Zmieniły adres zameldowania
A mieszkania po śmierci rodziców
Wynajmują studentom z Nigerii


11.05.2023


https://youtu.be/6LyC_6n0ZHg

piątek, 28 kwietnia 2023

Zamiast chemii gospodarczej

Zaimpregnować najlepiej się
Egoizmem
Dzięki niemu łzy płaczących
Nie wsiąkają
Spływają
Nie czuć ich na skórze karku
Nie trzeba się odwracać
By się zaangażować
I z uśmiechem politowania
Można iść
(Śmierć słabym)
Nic nie rozproszy
(Taka karma)
Nie zburzy spokoju
(Nirwana)
Jakież to orientalnie modne
I zajebiście niewymagające!


28.04.2023

czwartek, 27 kwietnia 2023

Delirium po preludium

Ten cały zasrany wegeterianizm
Podszyty niby to humanitaryzmem
To był tylko wstęp do grubszej sprawy
Uwielbiasz wyzwania
Nowe doznania
Smakowe
Teraz kiedy już dawno temu
Uwolniłaś się od przesądów
Nie masz oporów przed wyuzdaniem
To co jesz budzi uczucie wstrętu
Ale ty wiecznie głodna nowości
Jesteś jak Buka 
Najbardziej pożałowania godna postać
Z uniwersum Muminków
Jak ją tak i ciebie ciągnie w różne miejsca
By móc się przez chwilę znowu nasycić
Ona światłem i ciepłem
Ty kolejną obcą mentalnie i kulturowo potrawą
Byle było ciekawiej oryginalniej i obco
Chce mi się rzygać na myśl
Do czego jesteś się gotowa posunąć
Jaką granicę dobrego smaku przekroczysz
Aby jak w transie
Na końcu pożreć samą siebie


27.04.2023

środa, 26 kwietnia 2023

Śmy

Byliśmy młodzi
Byliśmy naiwni
Byliśmy zbuntowani
Byliśmy

Teraz jesteśmy
Każdy kim innym
Ubezpieczenia
Architektura
Bankowość
Jeden kumpel został celnikiem
Inny - grzesznikiem
Teraz z dwoma ostatnimi
Do stołu zasiada Chrystus
O innych nic mi nie wiadomo
Może są zbyt prawi

wtorek, 25 kwietnia 2023

Głupio wyszło

Dotarło do mnie, że poprzedni mail wygląda na rozpaczliwą próbę kontaktu. No cóż, podświadomie pewnie tak. Ale któż może wiedzieć, co się kryje w podświadomości. Ja mojej nie jestem ciekawy.

Jestem w takim wieku, że rozliczam się przed sobą samym z różnych spraw. Niektóre wspomnienia wrzucam do niszczarki, inne cyfrowo rekonstruuję, żeby były lepiej widoczne. Z tymi związanymi z Tobą nie wiem, co zrobić. Najlepiej byłoby je anihilować, wrzucić do czarnej dziury, bo ja wiem, co byłoby najskuteczniejsze. Ale tak się nie da. Już Mickiewicz... dobra, zgrywam się, dajmy mu spokój. Wyostrzać ich obrazu też nie chcę, po co. Zdam się na upływ czasu, może je zatrze, przysypie kurzem albo popiołem; może wybieli nadmiarem światła.

Wiesz, różne rzeczy mi się przypominają. Np. to, że kiedy miałem ok. 11 lat, byłem na koloniach raz molestowany przez wychowawcę innej grupy. Było to tak OBRZYDLIWE, że po prostu o tym zapomniałem. Nikomu przez lata o tym nie mówiłem, pierwszą osobą, która się o tym dowiedziała, była moja obecna żona. Ty jesteś teraz trzecią. Zmieściłaś się na podium🙃

Po naszym rozstaniu postanowiłem z całych sił żyć dalej normalnie. Próbowałem angażować się uczuciowo i rozumowo w jakiś nowy związek. Może z czasem nawet bardziej rozumowo. Iwona Zgliczyńska po miesiącach podchodów powiedziała mi coś trudnego dla mnie: ty szukasz jej we mnie. I to był koniec.
Innym razem moja toksyczna "przyjaciółka" Ola poznała mnie ze swoją młodszą kuzynką, Pauliną. Widzieliśmy się kilka razy, raz po winie była bardzo, powiedzmy, wylewna w okazywaniu zainteresowania mną. Kiedy po tej sytuacji zapytałem Olkę o Paulinę, odpowiedziała mi, że ją z kolei Paulina zapytała: "Olu, czy to bardzo widać, że Michał jest niższy ode mnie?". Cóż, odrzekłem na to, że Paulina już się nie musi tym problemem przejmować.

Takie tam wspominki. Właściwie po co ja Ci o tym mówię? No dobrze, było o podsumowaniach.
Bez sensu. Zwierzam Ci się jak najlepszemu przyjacielowi, tylko że my się nie przyjaźnimy. Nigdy nie odpiszesz, a ja już nawet przestałem na to czekać. Podsumuję zatem: o nic już nie proszę. Jest jak jest. Było, minęło.

Michał

P.S. Miałem nie pisać, nie wytrzymałem. Napisałem dziś strasznego gniota:

https://asmodeuszkosmateusz.blogspot.com/2023/04/etos-patos-pornos.html

Tylko tytuł mi się udał. Reszta jak zwykle - bez wartości artystycznych😉

Publikacja w Akancie