Bilans nie jest budujący.
Niewiele w życiu osiągnąłem.
Praca, którą wykonuję, jest pochodną
Moich niewielkich umiejętności,
Więc nie narzekam na pensję.
I tak jest zbyt wysoka.
Kiedy myślę o tobie, dociera do mnie powód,
Dla którego zatruwasz moją krew
Jak gangrena. A jest on bardzo prosty:
Żadna tam miłość, miłość-sryłość.
Byłaś moją pierwszą partnerką seksualną.
Cała tajemnica. I teraz niestety
Maniacko tęsknię za naszym
Gówniarskim wyuzdaniem,
Tym zachłyśnięciem się cielesnością.
I chcąc niechcąc porównuję cię
Z następnymi partnerkami seksualnymi.
Na szczęście tylko trzema. Więcej kobiet
Nie udało mi się skrzywdzić.
A nasze rozstanie? Naturalny etap.
Nie przeszliśmy. Nie miałem paszportu.
Mój syn był w związku mniej więcej
Tak długo jak my. I jego dziewczyna
Odeszła w tym samym wieku co ty,
Gdy mnie zostawiłaś. Ale on
Jest bardziej poukładany ode mnie.
Poza tym przestrzegałem go, że seks
Może być powodem nieznośnego bólu.
Ważniejsze cele, niż marnowanie energii
Na miłostki. Dobrze, że chociaż tutaj
Nie zawiodłem go jako ojciec.
Szczęśliwego Nowego Roku!
30.12.2022