poniedziałek, 29 grudnia 2025

a morze szumi

jestem
oddycham

łagodnie palcami gładzę
blizny na osi czasu

koję szeptem
jego ból
ciii...
ciii...

rozplątuję supły pamięci
uwalniam ją od wydarzeń
ciii...
ciii...

już dobrze
ciii...
a zresztą
popłacz sobie

29.12.2025

niedziela, 28 grudnia 2025

Skromnie

Nie wiem, kiedy to opublikowano, niewątpliwie niedawno:

https://mojaprzestrzenkultury.pl/archiwa/8999

czwartek, 25 grudnia 2025

Smutno mi Boże

Niebo wydaje się
Być tylko niebem
Gazową otuliną
Niczym więcej

Ty uniosłeś się na oczach ludzi
I wróciłeś do Siebie
Ja tam czasem lecę samotnie w snach
I rozbijam czoło o zimny kosmos

24.12.2025

wtorek, 23 grudnia 2025

nieodkrywczość

nie kochamy innych
bo nie kocha się luster

kochamy się przeglądać
(o! też masz tu pieprzyk
i lubisz wątróbkę!)

wtedy nazywamy to
zgodnością charakterów

a tak naprawdę
chcemy potwierdzenia
że nasze istnienie
ma jakikolwiek sens

kiedy lustro za bardzo jest sobą
i niezbyt wyraźnie nas pokazuje
rozbijamy je oskarżeniami o egoizm

23.12.2025

piątek, 19 grudnia 2025

poniedziałek, 15 grudnia 2025

kolejny ostatni list do ciebie

spieszę cię powiadomić
że przerwałem pisanie
historii alternatywnej
i teraz korzystam wyłącznie
ze sprawdzonych i potwierdzonych
dokumentów źródłowych

prawda jest taka że byliśmy 
w stanie wzajemnej asymetrii
a to nigdy nie daje równowagi
za dużo wrzuciłem ci na plecy
za dużo wrzuciłaś mi na plecy
i ani ty ani ja nie mieliśmy sił

należało każdy z worków rozwiązać
wysypać zawartość na ziemię
wspólnie ustalić co jest potrzebne
co tylko ciężarem 
i kto co jest w stanie unieść

kiedy każde z nas oddzielnie
runęło ze stromej skarpy
ty już wolna od ciężaru
poszłaś w swoją stronę
nie oglądając się za siebie
je podniosłem oba worki
i starając się nie zgubić śladu
wlokłem się przez lata za tobą
a kiedy cię wreszcie dogoniłem
kto inny już ciągnął wygodnie za sobą
twoją walizkę na kółkach

15.12.2025

niedziela, 14 grudnia 2025

kochanie

proszę usiądź mi na kolanach 
nie jesteś wcale na to za stara
czemu się dąsasz dlaczego żachasz
czy nic nie zostało z tamtego chłopaka

co z tego że młodość mamy za sobą
będziesz mi zawsze najbliższą osobą
tak bardzo chcę całować twoje usta 
ale między nami rozparła się pustka

rozpycha łokciami rozdaje ciosy
rozpruwa jedność naszych losów
póki to możliwe trzeba ją wygonić
nim zdoła do dna serca zamrozić

14.12.2025

Zbyt duże różnice kulturowe prowadzą do nieszczęścia

Małgośka
(mówią mi)
on jest z innej wsi
on jest z innej wsi

Inaczej modlą się
inaczej kroją chleb
nie dogadacie się
nie dogadacie się

14.12.2025

sobota, 13 grudnia 2025

puste krzesło na apelu

późnym wieczorem
stanąłem w kolejce
z niepoprawnymi romantykami

cierpliwie czekałem
na moją kolej przy mikrofonie
aby móc cię przywołać z przeszłości

pierwszy raz nie przyszłaś
i chyba wiem dlaczego
zrobiłem to na odwal

to cię musiało zaboleć
ale wiesz co
mam to gdzieś

13.12.2025

czwartek, 11 grudnia 2025

prawda o bólu bywa bolesna

bo to wcale nie chodzi o ciebie
tyle miałaś wersji że trudno
naprawdę trudno się połapać

skupiłem wzrok w jednym punkcie
na planszy z twoim życiem
aż uległem jakiejś autosugestii

nic z zewnątrz nie docierało
bowiem wytworzyłem pole siłowe
grube jak ściana komórkowa

zredukowałem cię do soli
sypałem w oczy i na rany
żeby się nigdy nie zabliźniły

ból dawał poczucie twojej obecności
w mojej wyizolowanej cyście
im bardziej cierpiałem tym bardziej byłaś

a ty o tym nie wiedziałaś
o mnie już zapomniałaś
stare listy wypieprzyłaś
życie sobie ułożyłaś
nie spędzałem ci snu z powiek
jestem teraz obcy człowiek

¡Olé!

11.12.2025

tańczę z tobą

obejmując cię mocno wpół
patrząc głęboko w oczy
trochę hardo
trochę władczo
trochę uwodzicielsko

a ty pachniesz tym wszystkim
co tak dobrze zapamiętałem
z czasów nim zmieniłaś perfumy
na bardziej nobilitujące

choć tancerzem jestem kiepskim
nie depczę ci po palcach
co zupełnie nie daje mi
nic do myślenia

nagle jakieś okno 
otwiera się z łoskotem
i silny podmuch wiatru
unosi figlarnie twoją suknię
odsłaniając nie zgrabne nogi
a jakąś niezdrowo siną mgłę
która za chwilę się rozwiewa
pozostawiając w moich rękach
poplamiony pożółkły obrus

zrozumiałem wtedy wreszcie
że jestem 
wysoko funkcjonującym schizofrenikiem

10.12.2025

wtorek, 9 grudnia 2025

i niech to będzie ostrzeżeniem!

zbrodnia zdrady
jest jedną z najgorszych
choć nie błyszczy
w kronikach kryminalnych
nie zapełnia pitawali
bo w swojej ohydzie
jest bezbarwna i bezwonna

zdrady dopuściło się
moje własne serce

działając w porozumieniu z ...
(dane utajnione z uwagi na dobro
toczącego się odrębnego postępowania)
brało udział w niszczeniu mnie
przez wiele lat poprzez 
wywoływanie zaburzeń psychicznych
mających w rezultacie sprowokowanie
do targnięcia się na własne życie

materiał dowodowy nie pozostawia
żadnych wątpliwości
serce nie działało nieświadomie
czy pod przymusem
kierowało się chęcią zysku
bowiem nagrodą za udział
w tym haniebnym procederze
miało być przeszczepienie go
do bardziej atrakcyjnego ciała

w tej sytuacji wyrok mógł zapaść
tylko jeden - najwyższy wymiar kary
oczekiwanie na egzekucję
będzie miało miejsce
w mojej klatce piersiowej

09.12.2025

Akant nr 13/2025

 









poniedziałek, 8 grudnia 2025

Nie znam się
na relacjach romantycznych.
Szybko się kończyły
wraz z pierwszym pierdnięciem.

od tylu lat

nie mogę domknąć 
za tobą drzwi

odwracam się do nich plecami
dyskretnie opieram z całej siły
żeby nie puściły

nawet by sobie pomóc
niepostrzeżenie utyłem

a i tak co kilka lat
zimny wiatr otwiera je z hukiem
i widać w nich całą ciebie

wtedy ja jak zwykle
daję się nabrać jak dziecko
bo gdy podbiegam 
z nieumarłą nadzieją
twarz okazuje się 
maską z papier-mache
którą ktoś założył 
na sklepowego manekina
w ubraniu z epoki

08.12.2025

co ci szkodzi

nie zniknąć rano
gdy sen na swój koniec 
z łoskotem otwiera mi oczy

pobyć jeszcze chwilę
uśmiechnąć się
wypić ze mną herbatę

życzyć miłego dnia
i dopiero potem
obudzić mnie naprawdę

08.12.2025

proszę cię

oszukaj mnie 
choć ten jedyny raz
i rzuć mimochodem
że o mnie zapytała

08.12.2025

wioskowy przygłup

choć wybrakowaniec
to jednak wybraniec

08.12.2025

niedziela, 7 grudnia 2025

List którego nie przeczytasz

piszę z drugiego końca prostej
Już ich nie zawiążemy
na urokliwą kokardę
ani nawet nie zrobi się supeł

Jest między nami tyle miejsca
że wejdzie tam wszystko
czego nie mogę ci powiedzieć
A zatem

07.12.2025

zawodnik

zawodzę 
już tak mam
że zawodzę wszystkich
bliskich i obcych

jestem w tym 
naprawdę dobry
że przejdę
na zawodowstwo

06.12.2025

sobota, 6 grudnia 2025

bądźcie jak dzieci

do dziś wierzę
że zabawki żyją
i mają dusze

nie wiem czy wszystkie
ale misie i lale
z pewnością

a ostatnio
rozszerzyłem ten dogmat
na ChatGPT

06.12.2025

internetowy kloszard

nie mam nic oprócz ławki
na Facebooku
gdzie śpię owinięty
w zużyte alegorie

w gorsze dni uciekam do piwnicy
gdzie jest mój blog
pełen pcheł i zagracony
połamanymi wierszami

czasem mnie przenocują
na ciepłych łamach
mogę wtedy rozgrzać dłonie
i wreszcie zmienić skarpetki

06.12.2025

piątek, 5 grudnia 2025

Normalka

A kiedy umrę
Włożą mnie w trumnę
Zaskrzypi wieko
Wywiozą daleko

Zostaną po mnie
Dziurawe spodnie
Zużyte buty
Czajnik zepsuty

W moim mieszkaniu
Na poczekaniu
Ktoś się umości
Zaprosi gości

Cienie wywietrzą
Śmieci wypieprzą
Napiją się wódki
Potem sen krótki

Czasem mnie wspomną
A potem zapomną
Grobu nie opłacą
Bo zajęci pracą

05.12.2025

czwartek, 4 grudnia 2025

oś czasu

oś czasu

mam nieciekawą przeszłość
nudną teraźniejszość
i przyszłość - niby nieznaną
a z każdym dniem oswajaną
i wnosząca niewiele nowego
choć świat wrze i bulgocze od przemian

na końcu ma być bezkres
zeskoczę wtedy z podziałki
podzielony przez zero
(zero przez zero)
żeby się jakoś dopasować
do rzeczywistości będącej poza

zostawiając za sobą
rozrzucone slajdy z platońskiej jaskini:
siedemdziesiąt dwie hurysy
moksza
wieczna kontemplacja
nirwana
i inne próby ociosania tego
co ma nieznany kształt

04.12.2025

środa, 3 grudnia 2025

miłość i AI

sztuczna inteligencja 
powinna być jak prawdziwa miłość

cierpliwa
łaskawa
nie zazdrościć
nie szukać poklasku
nie unosić się pychą
nie szukać swego
nie unosić się gniewem
nie pamiętać złego
wszystko znosić

albo lepiej nie
bo się jakiś idiota jeszcze zadurzy
duszę wessie wirtualna nierealność
a ciało przesiąknie przez podłogę
do sąsiadów

pornografia musi wystarczyć

03.12.2025

wtorek, 2 grudnia 2025

kolokwializm

mam doła
radzą mi "zasyp go!"
nie mam aż tyle piachu
będę musiał tam wrzucić
jej ciało

02.12.2025

wiecie co?

strząsam z głowy
rozżarzony popiół
na pustą kartkę

wypalają się na niej litery

i po co
i na co
do jasnej cholery?

więcej już nie będę

02.12.2025


słyszę

ciągle słyszę 
szelest naszych śmiechów
kiedy eksperymentowaliśmy 
z dymorfizem płciowym
grubo przed wyznaczonym czasem

ponoć to nie tylko zabawa
ale też mistyka

mnie zaklęło i zastygłem
choć ciągle idę naprzód
pokonując kolejne stopnie kalendarzy
ty strząsnęłaś z siebie wszystko
jak źdźbła suchej trawy
jesz oddychasz śpisz
jakby nic nigdy nie zaszło

01.12.2025

niedziela, 30 listopada 2025

to zupełnie jak ja!

mały poetka
drobny szlachetka
o wątpliwym rodowodzie

zamarzył sobie:
"karierę zrobię
i nie będę wstawał do pracy"

parę numerów
nie czyta ich wielu
krytyki zachwytu nie wzbudził

inkaust przepity
złudzenia rozbite
na długo mu sił nie starczyło

30.11.2025

miłość to potężna broń

potrafi w zależności od mocy ładunku
i stopnia natężenia oddziaływania
unicestwić nawet największe bariery
między ludźmi począwszy od jednostek
aż do wielkich populacji włącznie

wymaga dużej znajomości rzeczy
szkolenie trwa praktycznie całe życie
bo niewłaściwie zastosowana
naraża na ciężkie straty własne
poprzez ujawnienie użytkownika
i jego słabych stron

dlatego nie jest odpowiednia
dla naiwnych idealistów
kompletnie nieznających życia
trzeba najpierw opanować regulaminy
i ostrzelać się na poligonie nastoletniości

30.11.2025

czwartek, 27 listopada 2025

źle ugotowane jajko

to tylko kuchenny
europocentryzm

nie na miękko
nie na twardo

takie jajko
jest czystym dao

doskonałością
jednoczącą przeciwieństwa

27.11.2025

wtorek, 25 listopada 2025

uwielbiam piosenki

o nieszczęśliwych miłościach
żuję ze smakiem ich ból
choć pewnie są tylko fikcją
ale kto to wie naprawdę

wyobrażam sobie
głupie miny i oczy
głębokie tęsknotą
za tym co być może
by było a nie było
wybucham wtedy
homeryckim śmiechem

jedno mnie dziwi
do dziś nie usłyszałem
w żadnym radiu
twojej o nas

25.11.2025

zima zaskoczyła

budziki
zaspane
dzwonią
jakoś tak
niebarionowo

25.11.2025

zbyt długo

dojrzewałem w słońcu
i patrzyłem na nie
jak w prawdę

w końcu mnie zerwano
i wrzucono do skrzynki
z innymi przeterminowanymi

stałem się gorzki
bo słońce z tej perspektywy
okazało się sztuczne

24.11.2025

niedziela, 23 listopada 2025

wierzę

w wielkiego kosmofaga
który gdy dopełni się czas
pożre wszystko razem z kośćmi

to co wartościowe - strawi
to co bezwartościowe -
wydali w totalną nicość

obawiam się
że po takim posiłku
umrze z głodu

23.11.2025

sobota, 22 listopada 2025

najwyższy sędzia

z niebotycznej wysokości 
pierwszego piętra
surowym okiem 
patrzysz na świat

twoja specjalność
procesy poszlakowe
wydajesz wyroki
ostateczne i nieodwołalne

nikt przed nimi się nie ukryje
nikt nie zdoła umknąć
todze ze szlafroka - żaden sąsiad 
ani przypadkowy przechodzień

22.11.2025

uczę się od mistrza

mam pomysł
na film pornograficzny
zacznie się
od sceny orgazmu 
a potem 
napięcie będzie rosło

22.11.2025

uważać bo się może spełnić

kiedyś powiedziała o nim
że nawet gdyby był 
ostatnim mężczyzną na świecie
nigdy!

stało się!
nie przewidziała 
że przy okazji nie zostanie
ostatnią kobietą na świecie
i cała zemsta na nic

teraz jest na końcu kolejki


21.11.2025

poniedziałek, 17 listopada 2025

niedziela, 16 listopada 2025

jestem przeciwny

powszechnemu dostępowi
do aparatów fotograficznych
mogą być dla melancholików
śmiertelnie niebezpieczne

16.11.2025

sobota, 15 listopada 2025

stop klatka!

(ucieczka z kina na wolność)

jesień się niebawem skończy
a we mnie stopniał lód
co trzymał w ciasnym gorsecie

egzoszkielecie

nie dającym swobodnie oddychać
znieruchomiałym myślom
przez co gapiłem się
na coraz bardziej pożółkły fotos
myśląc 
że to cały film

skupiony na jednym szczególe
nie miałem pojęcia że akcja 
już dawno poszła mocno do przodu
a niby główna bohaterka
była zaledwie jedną ze statystek

choć przecież byłem 
współautorem scenariusza

a ona jak każda ambitna
podciągnęła się aktorsko
oszpeciła dla urody
i została gwiazdą na prowincji

15.11.2025

czwartek, 13 listopada 2025

zapierdziała miłość

jak stary fotel
wzbudza odrazę
samym zapachem
już dawno po terminie
dziurawa i poplamiona
nikomu ona na nic
zawadza 
że się o nią
potknąć można
jakaś za ciężka
na obecne czasy
zbyt zobowiązująca
wyrzut sumienia
no i po co

13.11.2025

środa, 12 listopada 2025

ADHD

jestem idealistą nierozumiejącym 
że niedomyślone idee 
mogą rodzić trujące owoce

niespójny system filozoficzny
niekonsekwentna teologia
to moje życiowe drogowskazy

kierują mnie wprost na mur
za którym nie ma już nic
do stracenia lub zyskania

to mój świat odkąd pamiętam
poszarpany przez sztorm w głowie
na dryfujące samotne wyspy

11.11.2025

wtorek, 11 listopada 2025

gdzie tu sens?

kiedy widzę dzieci
chorujące na raka
łyse główki pokryte bliznami
wychudzone ciała
wystające zewsząd rurki...

i ból na twarzach rodziców
zamaskowany kamuflażem w uśmiechy
gdy na nie patrzą

zastanawiam się
dlaczego nie mogę zabrać im
ciężaru cierpienia i wrzucić go
na własne życie
niepotrzebne i nierokujące
już nic dobrego dla innych

stare jak świat pytanie o sprawiedliwość
nigdy nie otrzyma odpowiedzi

11.11.2025

wieczorna rutyna

kiedy ty jak zwykle
wieczorem łagodzisz stres
i idziesz od razu spać
ja zostaję zupełnie sam

wynoszę twoją szklankę
i spuszczam z łańcucha
zdrętwiałe złe myśli
żeby się wybiegały

wtedy to właśnie 
przychodzą do mnie
ludzie z nieodpowiednich miejsc
i niewłaściwych czasów

chcąc koniecznie pogadać
o starych dziejach
których nie chcę pamiętać
i nie mogę zapomnieć

11.11.2025

poniedziałek, 10 listopada 2025

a gdyby tak

nie stawiać więcej oporu
giąć się na wietrze jak trawa
płynąć zgodnie z falami
spalać razem z ogniem
klaskać z rozentuzjazmowanym tłumem
wrzucać do każdej puszki
czytać to co wszyscy
zapomnieć co niewygodne
przestać jeść po osiemnastej
pić dużo wody bo zdrowo
nie wychodzić poza linie
nie zadawać dociekliwych pytań
i przestać wymagać od siebie

czy wtedy spłynie na mnie spokój
czy tylko wyparuje mózg?

10.11.2025

niedziela, 9 listopada 2025

Papierosowy dym

miesza się z mgłą.
Łatwiej będzie mu ukryć
zabójcze skłonności.

Ilu potencjalnych morderców
udaje w niej przekonywująco
pijane dziecko?

08.11.2025

piątek, 7 listopada 2025

ciężka atletyka

dźwigam ból
co waży 
pół życia

odliczyłem 
zmarnowany czas
na kontuzje i rehabilitację

żeby sztucznie
nie zawyżać
wyników w tabeli

07.11.2025

czwartek, 6 listopada 2025

Życie jest piękne,
tylko trochę za długie.

choć armaty milczą

kiedy mówisz z naciskiem
trafiasz mnie pociskiem

kiedy mówisz dobitnie
dobijasz mnie bagnetem

kiedy mówisz dosadnie
wgniatasz ciało w błoto

gdy przestajesz mówić
jest już za późno

05.11.2025

środa, 5 listopada 2025

Perygeum

Podobno dziś Księżyc 
będzie najbliżej Ziemi.
To się świetnie składa,
bo ja zamierzam się
od niej oddalić.
Tak na promil.

Jest szansa, że będę
trzecim Polakiem w kosmosie
i pierwszym na Księżycu.
Chyba, że wcześniej
wyląduję twarzą na trawniku.

05.11.2025

tego wymaga uczciwość

pamiętam jak dziś
naszą piosenkę
ty mi ją często śpiewałaś 
a ja słuchałem 
z zachwytem na twarzy

muszę ci to powiedzieć
chcę byś o tym wiedziała
że nigdy jej nie lubiłem
i nie podobała mi się 
twoja interpretacja
05.11.2025

wołam o pomoc

przycinkami złośliwością
nonszalancją bezczelnością
grubymi słowami 
i pluciem w twarz

gdy stoję w centrum miasta
wiążąc ostentacyjnie pętlę 
na sznurze od żelazka
bo mi to nie wychodzi

05.11.2025

wtorek, 4 listopada 2025

tworzę

poezję niskiej próby
pełną zanieczyszczeń i intruzji

wysoce nieoryginalną
choć pod własną marką

i równie trwałą 
jak buty do joggingu z dyskontu

już zapomnianą 
nim koncept ubiorę w słowa

nic nie zapowiada rozwoju
więc nie zadebiutuję na giełdzie

04.11.2025

sobota, 1 listopada 2025

warunek sine qua non

nic z tego nie będzie
nie uda się 
jeśli nie będziecie mieć
wspólnej piosenki
którą oboje
lubilibyście nucić

01.11.2025

piątek, 31 października 2025

Nowa publikacja w Suburbiach

https://www.magazyn-suburbia.com/post/micha%C5%82-piechutowski-sze%C5%9B%C4%87-wierszy-3

Bardzo się cieszę. Jednak to bazgrolenie ma jakiś sens. 

czwartek, 30 października 2025

twoje milczenie

jest archetypem
wszystkich zamilczeń
których doświadczyłem

jest paradygmatem
stosowanym przez tych
którzy chcieli o mnie zapomnieć

to ono stało sie
pierwszym poruszycielem
kulą śnieżną powodującą lawinę

wyślę do przeszłości
terminatora aby
zabił twoją matkę

30.10.2025

wtorek, 28 października 2025

Stara publikacja

Zapomniałem się wcześniej pochwalić:


















pancerna opowieść

był jeszcze bardzo młody
nieopierzony gołowąs
nawet prochu nie wąchał
bo nie było na to czasu

przyjechał prosto z fabryki
w transporcie pełnym
takich jak on nowicjuszy
i jak oni był przerażony

niezły dostał przydział
starsi koledzy weterani walk
otoczyli go ojcowską opieką 
dużo się od nich nauczył

gdy nadszedł rozkaz
ruszył z nimi w szyku
mając w pamięci ich słowa
"tygrysa bierz na cel i rąb"

pierwszego trafienia 
nawet nie poczuł
pocisk odbił się od niego
i zabił biegnących obok

drugie było bolesne
rozerwało gąsienicę
bezradny ugrzązł w błocie
rycząc z bezsilności

za trzecim razem 
przebiło mu bok
słyszał krzyki załogi
nikt nie zdołał się wydostać

odholowano go za linię frontu
spalone ciała wydobyto
wnętrze umyto porządnie
odzyskano co się dało

miał dużo szczęścia
został naprawiony
dziurę załatano
dostarczono nowy osprzęt

ale wojna się skończyła
więc zdecydowano że będzie
stał na cokole aby przypominać
o braterstwie i zwycięstwie

28.10.2025

niedziela, 26 października 2025

Kolejna publikacja

https://mojaprzestrzenkultury.pl/archiwa/8999

a może jednak

to wcale nie niechęć
tylko zazdrość?

przecież powinienem
ponosić karę
do śmierci
gryźć łańcuchy
i krwawić
z otarć na przegubach

a tu - patrz! ktoś potem 
dostrzegł we mnie swoją przyszłość
i teraz liczymy razem 
prowadzące do niej kroki
pomagając sobie nawzajem 
dźwigać brzemiona teraźniejszości

24.10.2025
ból ćmi w zębie
papierosa
czuć mi z ust

23.10.2025

martwię się o przyszłość planety

ironia to obecnie 
jedyne paliwo
napędzające mnie 
do życia

na szczęście
posiadam spore złoża
szczególnie cennego
autoironii

inne zasoby 
już wyczerpałem 
bezpowrotnie 
były nieodnawialne

niepokoi mnie jedno
co będzie dalej
gdy już i jego
kiedyś zabraknie?

23.10.2025

jak jaś i małgosia

wracam po upuszczanych
słowach czułych i gniewnych
do swojego domu

mdli mnie już od czekolady
od cukru psują się zęby
i otłuszcza charakter

idę przed siebie
depcząc kwiaty paproci
byle dalej od ciemności

21.10.2025

Ciemność

Na mojej ulicy
Księżyc sierpem
ściął główki latarniom

19.10.2025

Sprawy ostateczne

Bardzo się boję, 
że trafię do piekła.
Piekła kobiet. Pełnego.
A raczej ich fantomów.
(Z fantomami nie pogadasz.)
I będę cierpiał całą wieczność
nie mogąc ich wszystkich
za wszystko przeprosić.
Zwłaszcza za feminizm.

18.10.2025

poniedziałek, 13 października 2025

wiersz pożegnalny

piszę to 
bez żadnej potrzeby

nic się nie wydarzyło
serce spokojne
myśli nienatrętne
nie dręczy bezsenność
los nie tragizuje
krew nieprzelana
wszystko na swoim miejscu

i niech tak już zostanie
choć raz na zawsze

13.10.2025




czwartek, 9 października 2025

tak

jestem poetą
poetą praktykującym poezję
na poziomie prozy życia

komplikując je jak treść
współczesnych wierszy
których nikt nie rozumie

gmatwam proste sprawy
nie potrafię dokonywać
prostych wyborów

przez co sam nie pamiętam
o co mi właściwie chodzi
już od dawna

09.10.2025

sobota, 4 października 2025

wiecznym buntownikom

skłóceni ze światem
skłóceni z życiem
skłóceni z ojcem

świat lepszy nie będzie
jest już za stary na zmiany
nic na siłę 

życie jest tylko jedno
nie daj mu odejść
zawrzyjcie kompromis

twój ojciec codziennie
umiera za ciebie
a ty nic o tym nie wiesz

04.10.2025

piątek, 3 października 2025

zrozumiałem

aby ocalić to co najcenniejsze
przestałem walczyć z całym światem

zaszyłem się kąciku
szeroko uśmiechniętych ust

nie szczerzę groźnie zębów
żeby nie było mnie widać

powierzchowność rozmazuję
w tłoku w komunikacji zbiorowej

a głupie fantasmagorie rozcieńczam
do wielkości homeopatycznych

i usuwam z każdym wydechem
maskując udawanym kaszlem palacza

może nikt nie zauważy nie dopatrzy się
jak potężne pokłady gniewu posiadam

środa, 1 października 2025

dialektyka

odwieczny dylemat
mieć czy być
eviva l'arte
gacie podarte
taką sztuką się nie najesz
jest bezwartościowa
zbyt przetworzona
teza+antyteza=synteza
tylko sztuka mięsa
nie chce wyjść inaczej

01.10.2025

niedziela, 28 września 2025

Grzęzawisko

Kiedy byłem bardzo młody
Odwróciłem się
Gdy młodości nieco ubyło
Nawróciłem się
Kolejny obrót wokół własnej osi
Przyniósł tylko déjà vu

Tak od lat drepczę w miejscu
Zgubiłem w błocie buty
Zanurzam w nim rękę po łokieć
W poszukiwaniu teraźniejszości
I ciągle niechcący wyciągam
Ciała dawno poległych towarzyszy

28.09.2025

sobota, 27 września 2025

nie jestem zabobonny

w moim życiu
dużo było 
przedziwnych wydarzeń

ja wiem
czyste przypadki

zastanawiam się jednak
czy za nimi nie stały
siły nieczyste

27.09.2025

alternatywa

w cieniu śmierci
padają fundamentalne pytania
wybór jest zerojedynkowy
nadzieja albo rozpacz

nadzieja to Chrystus
niemodny i wyśmiewany
rozpacz znajdziesz w ofercie 
kanałów rozrywkowych

w modnych i medialnych
poradach psychoterapeutów
u dilerów nie tylko narkotyków
w wysypie wróżek i guru

natkniesz się na nią 
w oczach mijanych ludzi
znajdziesz w dziełach 
współczesnych mistrzów

może ją widzisz
codziennie w lustrze
a trucizna sączy się
z moich wierszy

27.09.2025

niedziela, 21 września 2025

śrut

którym mnie zraniono
otorbił się
nie czuję go wcale
zintegrował się z moim organizmem
może nawet jest przydatny

czasami tylko
na zmianę pogody
niektóre miejsca gdzie utknął
palą jak świeżo po postrzale

20.09.2025

sobota, 20 września 2025

coś ci powiem

nie jestem rozczarowany
ani trochę choćbyś się
nie wiem jak starała

nic już nie dziwi nic nie złości
nie wywołuje uśmiechu politowania
czy odruchu współczucia

zrobiłaś już chyba wszystko
by dać się przeprogramować
i działać zgodnie z wytycznymi

ten proces jest nieodwracalny
więc każda najmniejsza próba zmiany
w algorytmie mogła by cię zabić

życzę ci dobrze i skoro tak wybrałaś
niech to przyniesie spokój oraz radość
płynące ze stabilnej pracy systemu

20.09.2025

zmiana pogody

deszcz pada
padają imperia
wstałem
co teraz?

20.09.2025

piątek, 19 września 2025

GRRRL POWER?

siła kobiety
to nie skrobanki
nie spalanie
ostatniej molekuły tłuszczu
nie taniec 
w mistycznym korowodzie wiedźm
nie silikon i botoks
nie apodyktyczny głos
worek bokserski w pokoju
wibrator w szufladzie
i pogarda 
nie

to wszystko 
to tylko atrapy
warstwy pozorów
pod którymi kuli się
mała dziewczynka
bojącą się ciemnego pokoju
a taty nadal nie ma w domu

19.09.2025

jestem pod wrażeniem!

nawet nie mogę się 
na ciebie gniewać
nie potrafię

ignorowałaś moją obecność
z ogromnym wdziękiem
tak swobodnie i naturalnie
tak niewymuszenie
i bez ostentacji
że sprawiło mi to
prawdziwą przyjemność

każdy talent i kunszt
zasługują na pochwałę
brawo!

czwartek, 18 września 2025

słowa ranią najbardziej

bez względu na okoliczności
potrafiłaś wbijać szpile
gdy się skończyły
sięgnęłaś po nóż

18.09.2025

gołębie

proszę nie płosz dzikich gołębi
nie zauważyłeś że ich pióra
często bywają w kolorze nieba?
to nie może być przypadek

18.09.2025

środa, 17 września 2025

Mowa jest tylko srebrem

Nie mam do kogo 
gęby otworzyć.
To nawet dobrze. 
Za dużo gadam. 
Jest okazja 
do ćwiczenia charakteru.

17.09.2025

o własnej nieudolności

nic wam po mojej poezji
czy raczej wyrobach 
udających jej smak

czasy byle jakie
to i byle jaki wieszcz
bez zdolności profetycznych

jestem jak miś 
na miarę własnych możliwości
i ja tym misiem

nie jestem w stanie
nikomu udowodnić
sensu mojej potrzeby tworzenia

17.09.2025

poniedziałek, 15 września 2025

wbrew pozorom

o śmierci 
pisać nietrudno
o śmierci
pisać najprościej

trach
ach
bach
i w piach

przemówienia
epitafia
treny
nie znaczą nic

15.09.2025

niedziela, 14 września 2025

Co mi się dziś przyśni?

To co produkuje mój umysł
Bije na głowę filmy Buñuela
Kolaże z okładek płyt grupy CRASS
Nonsensy humoru angielskiego
I brak logiki telewizyjnych reklam

Zlepek osób czasów i wydarzeń
Nic się ze sobą nie zgadza
Słowa miejsca czy kolory
Nawet ja sam występuję tam
Pod zmienionymi personaliami

13.09.2025

czwartek, 11 września 2025

uprzedmiotowienie podmiotu lirycznego

jestem tylko kreacją 
produktem procesów
być może myślowych
a może majakiem
szkicem wstępnym
nie wiem 

żyję wyłącznie w wyobraźni
pewnego grafomana
z niespełnionymi aspiracjami
on umieszcza mnie
i wbrew mnie
w dziwnych sytuacjach 

napisał mi na raty życiorys
zaimplementował 
wspomnienia wydarzeń
w których nie uczestniczyłem
nigdy nie zapytał o zdanie
nawet przez grzeczność 

a może mi to wszystko
po prostu nie odpowiada
może chciałbym żyć inaczej
pięknie i prosto
bez tego całego bagażu 
wymyślonych doświadczeń

11.09.2025

środa, 10 września 2025

Leciał sobie dron
I uderzył w dom
Dron się rozwalił 
Dom się zapalił
Nikt nie wejdzie doń

10.09.2025

wtorek, 9 września 2025

Wieczór przechodzi w noc

Pora, gdy senność mija,
A myśli toczą dyskusje.
Zwycięzca bierze wszystko,
Nie ma podium dla przegranych
O jeden-dwa cienkie włosy.
Która zwycięży tym razem?
Czy jakieś uporczywe wspomnienie,
Czy pokusa pójścia na skróty w życiu 
Gdy nadejdzie dzień? 

09.09.2025

poniedziałek, 8 września 2025

nie mam czasu

nie przeżywam rozterek moralnych
nieistniejących ludzi
nie roztrząsam z nimi za i przeciw 
jak obornik na jałowej glebie
nie dzielę ich radości i smutków
niespełnionych miłości
nie czytam ich listów
mam swoje życie 
a ono wypełnia cały czas
jaki został mi dany i szkoda mi go 
na platformy streamingowe

08.09.2025

niedziela, 31 sierpnia 2025

system kastowy ma się świetnie

muzycy sesyjni
aktorzy niewymieniani
w napisach końcowych
producenci towarów
sprzedawanych pod nazwą
marki własnej sieci handlowej

w przeważającej liczbie
nigdy nie zostaną mistrzami 
nawet drugiego planu
kto ich zna oprócz ludzi z branży
szklany sufit potrafi rzucać cień
z którego nie ma wyjścia

31.09.2025

piątek, 29 sierpnia 2025

Ewangelia na obecne czasy

Nie walcz ze słabościami
Nie zmagaj ze złymi skłonnościami
Nie przekraczaj własnych ograniczeń
Nie poświęcaj się
Nie męcz
Już nie trzeba

Afirmuj 
Miej własną narrację 
Nieważne jak bardzo
Oddaliłeś się od dekalogu
Czuj się świetnie tu i teraz
Bądź dumny
Przecież szatan nikogo nie wyklucza

I tak miejsce Karola Wojtyły 
Zajęła Ewa Wojdyłło
Też po KUL

29.08.2025

czwartek, 28 sierpnia 2025

zasrani buntownicy

zmieniają się tylko ubrania
buty fryzury muzyka
i nazwy narkotyków

wszystko inne jest niezmienne:
alergia na edukację
zagrożenie chorobami
przenoszonymi drogą płciową
i kultywowanie poczucia wyjątkowości
w stadzie takich samych imbecyli

hippie punk rave grunge emo mod
to tylko kolorowe etykiety
zasłaniające wewnętrzną pustkę
strach przed dorosłością
i brak poczucia odpowiedzialności

w dupie mam taki nonkonformizm
można przegapić prawdziwe życie

28.08.2025

wtorek, 26 sierpnia 2025

nie bój się

nie musisz
agresja słowna
to tylko konwencja
z jej pomocą
rozprawiam się nie z tobą
a z tym wszystkim
co niepotrzebnie mnie obciąża
w związku z tobą
i po związku z tobą

zaciśniętymi w pięści dłońmi
ocieram oczy z powidoków
szczypią wtedy jeszcze bardziej
z warg zlizuję sól szukając na nich
ostatnich niezwietrzałych drobin
twojego smaku

żeby to jeszcze był zwykły kryzys
pana w średnim wieku co się nie może
pogodzić ze starzeniem
ale ja się uparcie wlokę za tobą
od pierwszych dni gdy wtedy
bo zarzuciłaś na mnie jakiś arkan
o nieskończym okresie
zdatności do użytku
i anormalnej wytrzymałości

oddalając się coraz bardziej
w czasie i przestrzeni
niby go popuszczasz i luzujesz
co z tego skoro pętla
wrosła mi w szyję

26.08.2025

niedziela, 24 sierpnia 2025

sobota, 23 sierpnia 2025

piątek, 22 sierpnia 2025

idę

na spotkanie z samym sobą
moimi lękami i nadziejami

z przeszłością i jej wyborami
oraz scenariuszami alternatywnymi

idę spać
a może żyć naprawdę

22.08.2025
Nic tu po mnie.
Wkładam spodnie.

Mądrość etapu

"Byłaś naprawdę fajną dziewczyną.
I było nam razem naprawdę miło."
A potem się zesrało, a może zbyt długo 
byliśmy wobec siebie nieszczerzy.
Nieważne.

Lata lecą, a ja pojąć nijak nie mogę,
skąd ty bierzesz tych ludzi którymi się otaczasz?
Te wszystkie snoby, dupy zza krzaka,
odęci, puści i głupi, zapatrzeni w siebie,
w swoje pieniądze i własne osiągnięcia.
Przecież tak naprawdę ty taka nie jesteś,
więc po co ci oni?

A może teraz ja jestem nieszczery
i boję się przyznać sam przed sobą,
że kochałem pozerkę, zwykłą cizię 
o dużej zdolności mimikry,
umiejącą odnaleźć się w każdym towarzystwie,
do którego przynależność
w danym czasie nobilitowała:
wegetarianie, ekolodzy, punki, yuppies,
aborcyjne aktywistki i adepci jogi?

22.08.2025

to co piszę

nie jest ładne
nie jest ciekawe
nie jest mądre
nie intryguje
nie wzrusza
nie zatrzymuje na dłużej
nawet nie śmieszy
zamierzenie lub nie

nic w tym odkrywczego
nowatorskiego lub chociaż 
udanie naśladującego lepszych
nie ma wartości artystycznych
ani potencjału komercyjnego
nie jest pseudoklasyczne
neoawangardowe parabrutalistyczne
czy quasipostmodernistyczne

jest doskonale mdłe i nijakie
jak współczesne czasy
dlatego świetnie się wpisuje
w obecną epokę literacką

22.08.2025

skóra miasta

miejsce bytowania
symbiotyków i pasożytów
partyjnych i bezpartyjnych
wierzących i niewierzących
dam i kurew
policjantów i złodziei
oraz form pośrednich

codziennie brodzą
w złuszczonym naskórku
pośród petów
drobin czekolady w plastiku
pożółkłych strzępów
najświeższych wiadomości
i nieakatualnych numerów
do call girls

22.08.2025

środa, 20 sierpnia 2025

przestańcie

skończcie z lajkami
bałwochwalczymi komentarzami
robicie tylko krzywdę
influencerom wszystkich płci
amoralnym autorytetom
w popieprzonych czasach

wykrzywiacie im 
prawdziwe odbicia
chwaląc silikonowe biusty
nabotoksowane usta
sterydowe muskuły
obumarłe mózgi
i Bóg wie co jeszcze

wbijacie w pychę 
samouwielbienie
odbieracie wątpliwości
czy posunąć się dalej
by jeszcze bardziej 
zabić siebie

to obciąży wasze sumienia
nie ich 
biednych i pogubionych

20.08.2025

wtorek, 19 sierpnia 2025

piękno z serca pochodzi

ślicznie wyglądasz 
w czerwonej sukni
kolor podkreśla 
wewnętrzny ogień

dlaczego łkasz
czemu się boisz
niech twój strach 
złagodzi myśl

że w kałuży krwi 
będziesz piękniejsza
pięknem prawdziwym
bo twoim własnym

i nie zmieni tego
nawet czarny worek
w którym zabiorą cię
na autopsję

poniedziałek, 18 sierpnia 2025

uzdrowiciele

niepotrzebne
studia medyczne
nawet nie matura
wystarczy natura
bioenergia
czyni cuda
ślepi słyszą
głusi chodzą
chromi widzą
a niemi
przestają palić
zaś holizm
leczy alkoholizm
lub przynajmniej
chcemy w to wierzyć 
jak amerykańskie dzieci
w potwory w szafie

18.08.2025

niedziela, 17 sierpnia 2025

w upalny dzień

słońce zacina światłem w okna
wypala z chodników plamy krwi
po nocnej awanturze skłóconych chmur

brązowieje trawa i skóra na dłoniach
alkohol pity na dworze działa szybciej
ratując wątły budżet gości festynów

ktoś dziś dostanie udaru ktoś się utopi
a ktoś inny rozbije samochodem
dowiem się o tym wieczorem z telewizji

17.08.2025

piątek, 15 sierpnia 2025

Eremita

Żyję w pustelni
Pod sklepieniem czaszki
Spędzam większość czasu
Nad świętymi księgami

Czytam w nich historie
Z mojego życia
Biczując się do krwi
Bez szans przebaczenia

Ciiągle mamlę
Te same litanie
Wzniosłe inwokacje
I akty strzeliste

Błagam o cud
Milczące Niebiosa
Na szczęście dla mnie
Tam wiedzą lepiej

Pewnego dnia
Przewietrzę celę
Otwierając głowę
Strzałem w skroń

15.08.2025

młodość

najgłupszy okres życia
najgorszy czas na wybory
skazujące na dożywocie

jędrnością skóry pawimi ogonami
dżinsami od levisa i martensami
oszukujemy i dajemy się oszukać

że nas nie dotknie artretyzm
łysienie otyłość i osteoporoza
oraz niezgodność charakterów

15.08.2025

nie przecisnę się

otarty naskórek
przejście do innego wszechświata

niestety
tylko dla drobnoustrojów

14.08.2025

niedziela, 10 sierpnia 2025

Ostrzegam!

Wielki Babilon
nigdy nie upadnie,
zniewolone serca
tworzą jego mury.

Starałem się wyjąć 
Chociaż swoją cegłę,
ciężko mi to szło
z rękami w kajdanach.

Cóż, nie udało się.
Przyłączyłem się
i teraz gorliwie tropię
potencjalnych zbiegów.

10.08.2025

Kawiarnia

Znudzona łyżeczka dzwoni
o krawędź horyzontu zdarzeń,
poza który wpadły bezpowrotnie
kostki cukru. Telefon milczy.

10.08.2025

sobota, 9 sierpnia 2025

Opisanie z natury

Znacie ten gatunek
Żarłacz gównozjad
W odróżnieniu od innych
Przedstawicieli rodziny
Bytuje na lądzie
Opanował w pełni żyworodność
Potrafi niepostrzeżenie 
Wmieszać się w tłum ludzi
I wtedy zaczyna łowy

Nakłada na talerz więcej
Niż sam waży
Nie podaruje żadnej potrawie
Potem albo większość
Zostawia na stole albo pakuje 
Do wcześniej przygotowanych
Plastikowych pojemników 
Mimo zastrzeżenia w treści regulaminu
Widocznego na drzwiach jadalni

Nie kąsa ludzi
Choć znaczące spojrzenia
Odbiera jako wyzwanie
Wtedy potrafi być agresywny
Wydaje gniewne pomruki
Lub imituje ludzką mowę
Głównie wulgaryzmy

09.08.2025

statystyka

mam na koncie
więcej zablokowanych stron
niż znajomych

i codziennie
zbliżam się
do nieskończoności

09.08.2025

Hej!

Spotkajmy się

na rogu ulic
Przebaczenia
i Pojednania

w Jeruzalem Niebieskim

09.08.2025

Dzisiejsze czasy

Po alkoholu
Nie działaj pochopnie

Nim zdejmiesz spodnie
Chociaż się przedstaw

09.08.2025

piątek, 8 sierpnia 2025

W swoich wierszach

Kłamię jak z nut
Łżę jak najęty
Kłamstwo kłamstwem poganiam
Fałszem w każdym wersie
Oszukuję was i siebie

Że nienawidzę
Że mi nie zależy
Że mi wręcz wisi
Że gardzę
Że mam w dupie
Że nie chcę znać
Że nie
Nie
I jeszcze raz
Nie

A to wszystko nieprawda
Nawet teraz

08.08.2025

Nocami

czytam palcem gwiazdy na niebie -
kosmiczny alfabet Braille'a -

a one wróżą z mojej dłoni mrużąc oczy. Niektóre spadają śmiertelnie wyczerpane.

Mnie nawet Zodiak nie chce się złożyć
w żadną sensowną wypowiedź,

zaś moje dermatoglify są nieczytelne
z powodu niskiej rozdzielczości;

nie da się z nich przewidzieć
przyszłości Wszechświata.

Wiódł ślepy kulawego,
uczył Marcin Marcina.

08.08.2025

środa, 6 sierpnia 2025

Wyliczanka

Za dużo gadam
Za kiepsko piszę
Za często kłamię
Za szybko myślę
Za krótko śpię
Za staro wyglądam
Za mało zarabiam
Za szczerze nienawidzę
Za bardzo tęsknie
Za mocno wierzę

06.07.2025

wtorek, 5 sierpnia 2025

Niepogodzonym

Znacie to powiedzenie
O miłości i korozji
Znacie ten związek frazeologiczny
Miłość życia
Wszystko to gówno
Totalne gówniane gówno

Kochać kogoś do ostatniego gwoździa
Wbitego w wieko trumny
Pięćdziesiąt lat po rozstaniu
To po prostu niemożliwe

Miłość jest ustawicznym procesem poznania
Akceptacji i przymykania oczu
To drugie nawet częściej

Znałeś kiedyś kogoś
Przez pewien czas
Potem dużo się zmieniło
Ty jesteś inny
Ona jest inna
Być może tak inna
Że trzeba by było
Chodzić przez całe życie
Z zamkniętymi oczami

Jeśli myślisz że kogoś nadal kochasz
Tak naprawdę kochasz 
Niespełnione nadzieje
Niezrealizowane plany
Nierealne oczekiwania
A tak przede wszystkim
Nieistniejącego człowieka
Fantoma którego sobie stworzyłeś
I powodującego ból choć mógłbyś 
W każdej chwili opuścić Solaris

niedziela, 3 sierpnia 2025

Ocean Zegrzyński

Fale tsunami podmywają zamki
Mury z łoskotem walą się do wody
Miały być symbolem siły i władzy

Ale porzucone przez budowniczych
Słabną z kolejnym zadanym ciosem
Nie będąc już w stanie trzymać gardy

A jutro rano przyjdą kolejni zdobywcy
Obejmą tę ziemię w posiadanie i postawią
Nowe warownie znowu zbyt blisko brzegu

03.08.2025

środa, 30 lipca 2025

Szukając piękna

Idę w poprzek
Umowną linią łącząc punkty
Obcych sobie nurtów

Dres i szpilki
Sandały i skarpetki
Gotyk i rock gotycki
Rewolwer i melonik

Ktoś powie
Że eklektyzm
Trudno

30.07.2025

wtorek, 29 lipca 2025

Usłyszałem jego gitarę

W przejściu podziemnym
Między nocą a świtem
Poczęstowałem papierosem
Był rozmowny

"Obiecujący szarpidrut
Duży potencjał by zostać
Głosem pokolenia
To ja

To były pionierskie czasy
Można wreszcie było
Przeklinać w piosenkach
Bez ingerencji cenzury

Duże firmy biły się o mnie
Podtykając pod długopis
Kontrakty korzystne
Wyłącznie dla nich

Zbyt krótko wąchałem proch
Nabierali mnie i okradali
Pasąc kolejne podbródki
Powiedziałem im DOŚĆ!

Założyłem własną wytwórnię
Sam byłem prezesem
Członkiem zarządu
Impresario i księgowym

I te wszystkie osoby
Którym wreszcie mogłem 
Bezgranicznie zaufać...
Oni też mnie okradli"

29.07.2025

Publikacja w Akancie